• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

kiedy i jakie pierwsze objawy??

reklama
witam,
Jestem na świerzo z tematem czyli w 4 tyg i wbrew opiniom czułam dużo objawów zanim zrobiłam test.
Jesli komuś pomogą w wyczekiwaniach to chetnie je tu opiszę :)

- ból dołu brzucha tydzień przed planowaną @ ale o wiele silniejszy niż zawsze.
- bolące i lekko spuchnięte piersi.
- brak zapachu kwaśnego w pochwie, który zawsze towarzyszy zbliżającemu się @
- w dzień planowanej @ nadal zamknieta i twarda szyjka macicy
- po terminie @ nadal silne bóle podbrzusza i na przemian jajników trwające ok 1-2 min i powtarzające się co ok. 30 min-godzinę oraz nadal spuchniete piersi i bolące/
- no i najdziwniejsza rzecz, kanał pochwowy zrobił się mega suchy i spuchnięty na jakiś tydzień tak, że nie mogłam nawet wsunąć palca by zbadać szyjkę. wewnętrzne wargi tez jakby spuchniete albo przekrwione.

robiłam dwa razy test w dzien planowanej @ i 3 dni później i oba były negatywne.
powtórzyłam go tydzień po planowanej @ i dwie krechy od ręki :)

tyle czułam i dzielę się tu tym z Wami bo wiem jak sama szaleńczo szukałam jakichkolwiek info po necie z nadzieją że coś wytropię przed testem.

Pozdrawiam, Ala
 
jej dziewczyny ja jusz niewiem co mam myslec piszesz Alu ze testy pokazały ci negatywne
ja mam podobne obiawy 2 testy negatywne piersi spuchniete i bolące kłucie jajnikuw jak pszed @ wczoraj silniejsze kłucie miałam ruwniez zawroty głowy ale jakos mi mineło podniosłas mnie troche na duchu tym ze testy nieso wiarygodne zobacze co mi jutro gin powie pozdrawiam
 
kurcze a myslałam ze sie udało stamy sie z mezem o dzidzie dosc tyle i nic:-( było swiatełko ze moze :zawstydzona/y:a tu nic teraz nic mi niepozostało tylko czekac na to wredno @ :-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-(:-( pozdrawiam
 
acha, jeszcze strasznie chciało mi się spać i ciągle siusiu :)

ja nie byłam jeszcze u gina, pójde po 6 tyg.
koleżance gin tak grzebał, że wygrzebał i poroniła na drugi dzień. nie spieszy mi się. poza tym pójde tylko na usg. kiedyś kobiety nie miały tyle poronien co teraz. moja mama mówi, ż e wśród jej kolerzanek i w rodzinie nie pamięta ani jednego poronienia, a w moim wieku teraz co druga koleżanka czy kuzynka ma za sobą min jedno poronienie. kiedys tak zaraz nie leciało się do lekarza, to może i ja poczekam aż dobrze tam zamieszka fasolka :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry