witam... mam maly problem, tylko nie wysylajcie mnie od razu do ginekologa, bo szczerze-nie mam na to teraz ani minuty przez prace.
jakies trzy tygodnie temu kochalam sie ze swoim facetem-nie zabezpieczam sie. on zawsze twierdzi ze uwaza i wie co robi, choc ja w to nie wierze, bo jestem swiadoma tego,ze sa przedwczesne wytryski i w trakcie calej zabawy troche spermy jednek wylatuje wczesniej. z wygladu sluzu z tego co pamietam bylam idealnie w dniach plodnych... teraz okres spoznia mi sie cztery dni.wiem ze to jeszcze nie tragedia,ale nie zdazylo mi sie jeszcze zeby tak poprostu sam z siebie sie spoznial. zazwyczaj jest idealnie co do dnia. oprocz tego, drugi dzien czuje sie juz strasznie podle, caly czas mnie mdli, kreci mi sie w glowie, ale te zawroty glowy to juz ponad dwa tygodnie mam, od czasu do czasu robi mi sie slabo... a przychodzi wieczor i czuje sie jak nowo narodzona... a sluz... bialy gesty... w zasadzie mogloby tto wskazywac na zblizajacy sie okres, ale oprocz tego sluzu nie ma innych objawow, a zazwyczaj strasznie bola mnie piersi a jajniki potrafia tak boles ze nie moge na nogach ustac... co powinnam myslec?
p.s robilam test,ale testom nie wierze... wyszedl negatywny...