traschka
Mama Marysi
wiem, że dyskusja o laktatorach już została kiedyś podjęta, ale ja nic z niej nie pamiętam... gdyby któraś doświadczona mama podzieliła się ze mną spotrzeżeniami byłabym wdzięczna
Generalnie nastawiam się na karmienie piersią, ale od września będę musiała popołudniami wrócić na kilka godzin do pracy. Myslałam, żeby wtedy odciągać pokarm żeby M. karmił małą. Chyba lepszy będize od razu elektryczny, bo nie wyobrażam sobie siedzenia pół godziny i naciskania na pompkę... czy warto kupować juz teraz? Słyszałam, że może sie przydać od razu po porodzie i potem w trakcie jakiś kryzysów. Ale to droga inwestycja. Czy to naprawdę się przyda?
i na czym zawieszę moje zmęczone oczęta 
Myślałam że trupem padne na samą myśl że będzie pił z butelki
Na szczęście podpatrzyłam u koleżanki inne rozwiązanie 