reklama

Kiedy na zakupy ;)

mamusia jak najbardziej popieram! Wiele rzeczy jest przesadzonych. Ja akurat jestem przeciwna chodzikom bez wpływu opini jakichś fizjoterapeutów. Po prostu wydaje mi się to strasznie nienaturalne i znacznie bardziej odpowiada mi widok raczkującego malucha, który sam zacznie się podnosić kiedy będzie miał no chęci i siły. A w chodziku mam wrażenie, że jest jak w kajdanach, nawet zabawki z ziemi nie podniesie.
 
reklama
Mój synek też chodził w chodziku jakiś czas.I też podobnie jak Misialina nie zauważyłam żeby jakoś sam chodzik zaburzył mu rozwój czy szkodził na bioderka.Zaczął chodzić mając 10 miesięcy i od tej pory używaliśmy chodzika a jak miał rok to całkowicie sam chodził już bez pomocy chodzika.Nigdy żaden lekarz nie zdiagnozował u niego żadnych nieprawidłowości w postawie.Także z tymi chodzikami to nie do końca się z Wami zgadzam.Ja nie mam nic przeciwko chodzikom.Oczywiście wszystko z umiarem i w odpowiednim czasie.
 
Traschka - z tytmi kajdanami to się zgodzę, i powiem jeszcze że z opinii moich koleżanek tzn ich dzieci które miały chodziki bardzo żadko z nich korzystały zainteresowane były przez pierwsze 5 minut po czy zaczynał się płacz...na pewno bardzo jest to wygodne dla nas, wsadzić dziecko i robić swoje ale w praktyce to raczej (w moim otoczeniu) się nie sprawdziło, moja siostrzenica urodzona była przez cc ale mojej siostrze nie mogli się wkuć w kręgosłup stwierdzając że ma za ciasne kręgi i postanowili zrobić jej znieczulenie ogólne, musieli szybko wyciągać Marikę no i uszkodzili jej bioderko, bardzo długo nosiła tzw. "rozwórke" ale na szczęście jest już wszystko ok, ona dlatego w ogolę nie korzystała z chodzika ale nawet jak wsadzili ją do niego na chwilę będąc u znajomych wpadła w taki amok że chyba przez 2h płakała bez opamiętania.
Siostra też mnie ostrzega przed chodzikiem i na tą chwilę jestem bardziej przeciwna ale jeszcze zobaczę
 
Misialina
Ale to nie chodzi o to ze w wieku kilku lat dziecko bedzie zle chodzic czy nózki stawiac ale o to ze sprzyja to powstawaniu krzywicy i złemu obciazaniu stawów biodrowych, które maja słuzyc wiele lat i takie problemy zaczyaja sie czesto ok 40. Moja szwrgierka tez 2 chlopakow w chodziku (maja 14 i 12 lat) i tez problemow z postawa narazie nie maja, ale woziła ich tez od urodzenia w spacerówce (z oparciem na płasko) a ja moge miec wózek uzywany za 50 zł na allegro ale musi miec gondole albo takie usztywniane nosidło.
Nie wiem czy w innych miastach tez robi sie obowiazkowo usg bioderek jak maluszek ma ok miesiaca i potem kontrolne w 6 miesiacu, ale u nas tak jest i tam pani po zrobieniu usg (sprawdzeniu panewki itp.) pokazuje cwiczenia i doradza jak prawidłowo dbac o bioderka. To tak jak z paleniem mozesz miec raka albo palic paczke dziennnie i odejsc ze starosci.
Nie krytykuje nikogo i nie uwazam ze wiem lepiej pisze tylko co wiem na ten temat a co wy o tym pomyslicie to indywidualna sprawa kazdej mamy. Wazne by z miłoscia wychowywac dziecko- tak uwazam

 
ja wsadzałam Antka przez ok 2 tyg do chodzika i jakoś jedną nogę bardziej stawiał niż drugą i nawet teraz jak znalazłam buciki to jeden był bardziej przetarty niż drugi i dlatego ,gdy tylko to zobaczyłam to już go nie wkładałam.ale rzeczywiście na pewnym etapie był o to duże odciążenie od noszenia go.
 
Dostałam dziś na lekcji od jednej z uczennic i jej mamy piękne body i śpiochy (na szczęście rozmiar 68:). Kupione w jednym z moich ulubionych sklepów Endo. Jak ja kocham te rzeczy! Wchodzę tam sobie czasem pooglądać, ale ceny zwalają mnie z nóg. Teraz sobie pomacałam te ubranka które dostałam i powiem wam, że z całej mojej masy ubranek to najlepsze rzeczy gatunkowo jakie trzymałam w ręce. Ta bawełna jest niesamowita.
 
Dziewczyny u mnie w pracy wszyscy rehabilitanci odradzają korzystanie z chodzików właśnie z uwagi na późniejsze problemy z biodrami i kręgosłupem. Ja na pewno nie będę korzystać.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry