oj kochana - to byla dla nas ciezka historia... pierwsze obiawy jakie zauwazylam to maly zaczal mi zgrzytac zebami... na poczatku nie zwrocilam szczegolnie na to uwagi - maly ial wtedy 2 jedynki na gorze i 2 jedynki na dole... myslalam ze to taki odruch ze dziecko sprawdza co tam ma w buzce nowego ale po kilku dniach zaczelam sie niepokoic... wiedzialam ze zdrzytanie zebow to jeden z obiawow owsikow...
tak wiec pojechalam do lekarza i opowiedzialam mu co sie dzieje a on na to ze to nic takiego ze nie ma zadnych innych obiawow i mam byc spokojna...
mieszkam na wyspach a tutaj zeby cokolwiek wytlumaczyc lekarzowi potrzeba naprawde wiele wiele cierpliwosci i tak wyslano nas do domu... po kilku dniach maly tak jak zawsze spal mi w nocy tak zaczal sie przebudzac byl bardzo marudny, nie jadl tyle co zawsze - kiedy sciagalam mu pieluszke strasznie drapal sie po pupci... to juz bylo dla mnie jasne ze jest cos nie tak i po dwoch dniach pojawily sie - ale to nie byly owsiki... wygladalo to strsznie, bylam przerazonapieluszka pelna pelzajacych robakow plus te okropne jajeczka... natychmiast pojechalam do szpitala z czego uslyszlama ze dziecko jest za male na jakiekolwiek preparaty i kazali zaczekac i obserwowac dziecko... dali paracetamol i wyslali do domu... SZKOCJA sluzba zdrowia - srach sie bac... wkoncu ublagalam mojego lekarza rodzinnego i zdecydowal sie dac kupke do badania w miedzyczasie na wlasna reke podalam maluchowi PRIPSEN (nie wiem czy jest on w PL) srodek na robaki dla takich maluchow i po 4 dniach pozbylismy ich sie na dobre!!