• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Kropkaja wiem tyle,ze dziecko 8 czy 12 miesieczne kompletnie nie kotroluje sie ............ ;) w sensie swoich potrzeb fizjologicznych,cos mu wycieka ale nie jarzy ze ma to leciec do nocika zamiast do pampa :sorry: takie male dzieci nie panuja po prostu nad tym,robia kupe i siku i tyle a ze mamie chce sie bawic w chwytanie tej kupy do nocnika to niech sie bawi :-) mnie sie nie chcialo. Duzo zalezy tez od dziecka i wielu innych czynnikow .........moja siostra nie miala kasy na pampy to stanela na glowie by mlodego oduczyc i jak mial poltora roku to sikal na nocnik.
Kazda z nas ma swoja racje i tyle...ja tylko mysle,ze im dziecko starsze tym latwiej,bo takie male to sadzasz i sadzasz i uczysz i przyzwyczajasz ...........mnie sie nie chcialo :-D szybciej i wygodniej jest zalozyc pampa ,a mloda skonczyla 2 lata to poszlo nam latwo i szybko ...

Toxi ma jutro urodziny chyba ??
Alusia oj tak,chleb sie barwi karmelem by byl ciemny ,bez sensu to...ja tu kupuje sobie taki mokry wrecz ,naszpikowany ziarnami do bolu ;-)
Editek ja schudlam wiecej niz na suwaczku,w dzien porodu wazylam 85 kilo :-D ale tak ustawilam suwak,bo tak naprawde zaczelam sie odchudzac z wagi 70 ,a tamto 15 po porodzie jakos tak se samo spadlo :sorry:

Gaja znalazla sie ta karta??
A wiesz moja siostra ma ten sam problem,jest w domu z 4 dzieci nie pracuje a maz w Anglii i tez wszyscy mysla,ze na kasie leza :sorry: te ludzie sa jakies glupie,4 czy 3 dzieci trzeba ubrac,nakarmic ,kazde cos chce ,rachunki do tego ...na to ludzie nie patrza?
Dzisiaj na sniadanie zjadlam bulke :shocked2: bo nie mialam swojego czarnego chleba ,tylko dwie pachnace buleczki ...
 
reklama
dziecko 8 czy 12 miesieczne male dzieci nie panuja po prostu nad tym,robia kupe i siku i tyle a ze mamie chce sie bawic w chwytanie tej kupy do nocnika to niech sie bawi :-) mnie sie nie chcialo.
To skąd wiesz, że młodsze niż 2 letnie dzieci nie panują nad tym, skoro nie chciało Ci się sprawdzać? :szok: z fusów z dzisiejszej kawy Ci tak wyszło? :P:P:P no i różnica polega na tym, że komuś się chce sprawdzać, czy dzieci panują i wołają/sygnalizują a komuś nie, a nie w dzieciach i ich jarzeniu co robią...:-D to tak dla jasności, dlaczego nie odpuszczam.
możemy się spierać do 2014 roku, ja wiem swoje, Ty swoje, ale skoro Ci się nie chciało, to nie pisz, że wszystkie dzieci nie jarzą, bo osobiście uczyłam tego Szymona, i wcale nie trzeba się bawić w łapanie - nie przejaskrawiaj skoro do 2 lat Mai nie łapałaś....jasne, wygodniej w pampa, tylko nie każde dziecko ma taki łagodny i ułożony temperament jak Maja, że dla niej od dziś nocnik to nocnik i koniec pieluch. Jest mnóstwo takich dzieci jak syn Alusi, i co ma mu zrobić? za uszy ciągnąć czy za siusiaka na ten nocnik??? dlatego wolę uczyć wcześniej, bo jakoś mi się chce.
Dla mnie temat jest zamknięty.
 
Kropka nie denerwuj sie :sorry: strasznie emocjonalnie do tego podchodzisz...moze dlatego,ze jestes w trakcie ,mnie na szczescie juz to nie dotyczy, nie sprawdzilam wiec nie wiem jakby moje dziecko reagowalo-masz racje,ale czytalam na ten temat duzo... kazda mame to czeka i kazda mama robi po swojemu.Dla mnie tez temat zamkniety.:-)

U mnie zapowiada sie na deszcz ,niech popada ale nie za dlugo ;)
Na 16 jade z Maja znowu do lekarza bo kaszel ciagle jest i nie odpuszcza ...bylysmy juz raz w tamten poniedzialek tj. 10 dni temu ,doktorka dala jakies kropleki i syrop na noc ale g*wno to dalo i teraz musze jechac zas :wściekła/y: a jeszcze kulac sie autem tesciowej bo w moim cos w kole stuka i trzeba cos wymienic...eh.

A pasemka klasc jade jutro...w koncu ,bo sie wybieram wybieram i wybrac sie nie moge.
 
Jola karta sie znalazła była u intendentki:tak:

Ala co do chleba ja zawsze biore w rękę i sprawdzam skład, i kupuje ten który jest naprawdę z mąki razowej na zakwasie:tak: to ta piekarnia to jakas oszukana skoro nie mają chleba takiego prawdziwego razowca;-)


Z moja Olka dzis samą siebie przeszła, wychodząc z przedszkola spytała sie czy będzie mogła pograć ja jej na to, że nie teraz i odwaliła mi taką histerię, że liczyłam do 10 aby jej czegoś nie zrobić, darła się, skakała, na podwórku zrzuciła z siebie kurtke i skakała po niej:eek: ale mnie nosiło ale sie nie dałam, jeszcze darła sie w domu i w końcu uległa i przeprosiła i ma kare na komputer - nie ma grania o nie!!! Konsekwencje muszą być:confused2:
 
hey dziewczyny szukałam coś na temat diet i znalazłam u was ;) 11 czerwca będę 7 miesięcy po porodzie ,w ciąży przytyłam 27kg schudłam już 24kg i waże 67kg do wagi sprzed ciąży zostało 4kg czyli waga 63kg, ale moim marzeniem jest ważyć 58kg z taką wagą czułam się dobrze, teraz się odchudzam
codziennie jem:
-jogurt naturalny
-dwa wafle ryżowe lub zamiast ich dwie kromki chleba ciemnego z szynką z piersi kurczaka
-jabłko
obiadek o godz 15:
-pierś z kurczaka + cebulka robiona w woreczku w piekarniku bez tłuszczów itp z ciemnym ryżem
na kolacje:
-serek wiejski z jajkiem lub makrela

nie jem słodkiego, ale raz dziennie piję kawe z cukrem

nie wiem sama jaka dieta jest dobra i zdrowa, a bardzo chcę schudnąć odchudzam się dopiero od poniedziałku, nie jestem głodna, ani wyczerpana

Może macie jakieś fajne przepisy?
 
andrzelika cud diety tu ci nie polecimy bo takiej nie ma, jedynie co to zbilansowana dietka i ruch czego zapewne przy tak małym dziecku ci nie brakuje;-) najlepiej chudnąć mniej ale trwalej niż szybko i na krótko:tak:

ja bym np dodała więcej warzywek w twej diecie:tak: teraz sezon się zaczyna to korzystaj z nich ile wlezie:-)
 
Jestem :-)
Jakiś ciężki dzień mam dzisiaj. W pracy napięta atmosfera, bo kilka osób dostało wypowiedzenia. Fakt, że mnie to zupełnie nie tyczyło, ale nastrój udzielił się wszystkim :-(
A jeszcze koleżanka zadzwoniła, że nie może przyjść jutro na rano, bo też idzie na Dzień Dziecka do przedszkola, dziwne że wczesniej nie wiedziała :crazy: To pójdę jutro na 6, przed 9 pojadę do szkoły i wrócę około 11:30. Kierownik się zgodził, więc ok.

Gaja tak jakoś wyszło, że każda gdzie indziej mieszka. Ja mam najbliżej do Ciebie i Alusi, bo po 300 km, do Mateuszkowej 400, a do reszty daleko, daleko :tak:
Ehh te dzieci, moja mnie wczoraj wnerwiła, bo narobiła bałaganu w pokoju i nie chciała posprzątać. W sumie to tylko chciałam, żeby kredki pozbierała. Strzeliła focha, bo na nią nakrzyczałam :confused: Poszła do pokoju a ja pozbierałam te kredki :zawstydzona/y: Mnie zaraz bierze jak mam syf w pokoju i wolę sama posprzatać i mieć święty spokój. Jakby to było u niej to bym nie odpuściła.

Kropeczka widzę, że potrafisz twardo bronic swoich racji ;-) Ale dobrze, że temat zamkniety, bo to nie ten wątek :-p
Alusia a tylko ten jeden chleb ciemny mają ? Zapytaj, może mają jakiś mieszany ale z dużą ilością ziaren.
A orkiszowy ja też lubię.
Jolita czyli wracasz powoli do blondu ?
I ja się muszę w końcu zafarbować, jak nie zapomnę to w sobotę kupie sobie jakąś farbę w mieście. Pewnie tą samą co zwykle ;-)
Andrzelika witaj :-)
Ja stosowałam dietę 1200 kcal i schudłam 12 kilogramów w ciągu 4 miesięcy. Teraz już jem normalnie, a waga stoi w miejscu :tak:
A oprócz diety jakieś ćwiczenia ?

Idę robić zupę szczawiową.
 
No :-) to tyle w temacie nocnikowania. Właśnie Edytko nie jestem z tych co przytakują i cicho siedzą :zawstydzona/y:
Andzelika witaj! Jak dokonałaś pozbycia się tych 24 kg??? w ciągu 7 mies? no gratuluję, sądzę, że z resztą też się uporasz, ja na Twoim miejscu dorzuciłabym więcej roślin, najlepiej do każdego posiłku, bo kalorii tyle co nic, no a witaminy i mikroelementy jeść musisz.
Ja pozbyłam się 10 kg od mniej więcej połowy marca, menu mam podobne jak Ty (codziennie ryba, jogurt, owoce do południa, owsianka na śniadanie-obowiązkowo no i jajka. a do tego rośliny, rośliny, rośliny. potrafię zjeść pół kg szpinaku na jeden posiłek).
Gaja muszę się pobawić w Twoje liczenie, bo u mnie co rano awantura z Szymonem...:wściekła/y:
Jola spróbuj Mai zrobić inhalacje, ja pozbyłam się w ten sposób mojego zapalenia oskrzeli a miałam je na pewno, bo piekło mnie w klatce piersiowej kilka dni i kaszlałam jak gruźlik a do lekarza nie trafiłam. Drzewo herbaciane albo inne które polecą w aptece.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Kropka te liczenie naprawdę się sprawdza a najlepiej z dzieckiem w dyskusje nie wchodzić bo potem tylko spirala się nakręca, mówisz NIE to znaczy NIE i koniec zero komentarzy choćby tupało, rzucało czymś, skakało i co nie tylko. Jak powariuje to przejdzie i zazwyczaj wtedy dziecku głupio za swoje zachowanie i pierwsze robi podchody do mamy lub taty:tak:

A my niedawno żeśmy ze spaceru wrócili, wzięłam dzieciaki na plac zabaw, troszke na spacer i przynajmniej mózgi im dotleniło:tak: Bo mój pan mąz jeszcze z pracy nie wrócił:eek: No ale jak ma siedzieć i nic nie robić to niech zarabia:tak:
 
reklama
Kropeczka
czasem trzeba bronić swoich racji, najważniejsze to wiedzieć kiedy przestać. Ja sama niestety należę do osób, które lubią mieć ostatnie słowo ;-)
Młody się buntuje czy co ? Ja z moją też nieraz mam jazdy. Oj co to będzie jak się zacznie etap dorastania i buntu :szok:

Zjadłam talerz szczawiowej, kwasota jak lubię :-p A teraz czekają na mnie truskawki ze śmietanką ;-)
Ale 8 abs walnęłam to się należy. Odpaliłam kompa, żeby wejść na BB, ale stwierdziłam że najpierw obowiązek a potem przyjemność :-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry