gaja23
multimama '02 '06 '10
Jestem,
od rana poza domem, zabrałam Olke i Maksa na zakupy i do mamy na trochę, ludzi masa bo jutro pozamykane i dobrze, że wyszłam bo zapomniałam i bym ani chleba ani do chleba nie miała
Ja dzis nie ćwiczę bo jak pisałam weekendy mięśnie odpoczywają;-)
Jedzeniowo w miarę bo na śniadanie skibka wieloziarnistego z szynką, II śniadanie to banan, obiad wybaczcie bo miałam gotować ale że mnie w domu nie było na szybko bułkę z jogurtem wszamałam, na później mam mandarynki i na tym koniec na dziś
od rana poza domem, zabrałam Olke i Maksa na zakupy i do mamy na trochę, ludzi masa bo jutro pozamykane i dobrze, że wyszłam bo zapomniałam i bym ani chleba ani do chleba nie miała

Ja dzis nie ćwiczę bo jak pisałam weekendy mięśnie odpoczywają;-)
Jedzeniowo w miarę bo na śniadanie skibka wieloziarnistego z szynką, II śniadanie to banan, obiad wybaczcie bo miałam gotować ale że mnie w domu nie było na szybko bułkę z jogurtem wszamałam, na później mam mandarynki i na tym koniec na dziś

dyrygowal starszakami ( a jakieś 5-6 lat to starszak jak nic ) decydował kto ma wejśc lub wyjśc z domku itp
byliśmy tylko godzinę bo to na 1 raz, nie było to niewiadomo jakie ah i oh, ale jakas opcja jest chociaż to pewnie dla starszaków lepsze
ale zapchały mnie niesamowicie i dopiero teraz coś przegryzlam..
Metabolizm pewnie do niczego a ćwiczę przecież, wysypiam się, ruszam - nie wiem chyba to dziedziczne bo u mnie każda kobita z nadwagą w rodzinie
A i moja mama w moim wieku żeby nie utyć żywiła się pół dnia kawą i papierosem
