• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

reklama
Gaja jak na moje oko to właśnie takie są..
no i to Twoje " tylko" haha b. śmieszne :P
a może będziesz ze mną biegac od wiosny?
 
Dorka ale nie wiem kiedy i w czym, bo ani butów ani stroju nie mam :sorry2: Jedyne dreski z dupy mi spadają:-p Mam co prawda takie zamiary ale nie wiem co z tego wyniknie. Na pewno z wiosna ruszam na rower, Miłosza przy okazji wyciągnę trochę:tak:
 
Witam :-)
Na razie nic nie zapowiada tego żebym zaczęła ćwiczyć, bo mąż w domu dziś i jutro a ja jakoś muszę być sama, mieć spokój. Może od przyszłego tygodnia się uda, tylko muszę zdążyć przed @, bo tak to znowu będę odkładać. Ale nic na siłę, znam siebie, najpierw muszą być chęci a potem dopiero działanie, bo tak i tak nic z tego.


A co do wagi to gdzieś usłyszałam, że ona tak naprawdę nie oddaje wszystkiego i najważniejsze są centymetry. I podobno wagę należy wyrzucić i tylko sprawdzać czy centymetrów ubywa.

Pchełka dawno Cię u nas nie było :-)
Właśnie suwaczek masz aktualny ? Pokazuje te 3 kilogramy, które Ci przybyły ?
 
witajcie

wlasnie suwaczek nie pokazuje tych 3 kg nadprogramowych ( niepamietam loginu musze zrobic go od nowa )

u mnie idealna waga taka z ktora sie czuje dobrze to 44-45 kg

ja niestety niska jestem bo mam całe 150 cm :baffled:

wiec u mnie kazdy kg widac - niestety

przykladowo pokaze wam zdjecia zdjecie 1 jak schudłam i wazyłam 45.5 kg i te z teraz nr 2 :szok:

tak wiec widac głupie 3 kg a jaka roznica !!!!

zdj nr 1

98c44a503a.jpgja jestem w srodku ))

zdj nr 2 ja z meżusiem
008f24008a.jpg
 
hej
co tu takie pustki ?
u mnie dziś dzień bez skakanki, za to zrobie agrafke
dietowo zaczyna być różnie :/


Pchełka faktycznie driobna jestes, jak z taka wagą lepiej sie czujesz to nie pozostaje Ci nic innego a dażyć do niej ;D a ćwiczysz coś ?
 
witam,
Dorka ja wczoraj sie trzymałam do czasu kiedy to teściowa (zdechło coś) przyszła z ciastkami domowej roboty od jakiś tam kuzynek co przyjechały, były boskie, dawno tak dobrych domowych nie jadłam i nażarłam sie nimi az uszami wychodziły:baffled: No i dieta poszła się walić:-p
 
to były takie malutkie z jabłkiem w środku i chyba z 20 ich zjadłam:-p także żadne 2, jak uszami wychodzi to na pewno nie po 2 sztukach chyba, że wielkości talerza;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry