• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Cześć kobitki:)

Gaja ciasteczka powiadasz... Kobitko ty je widzę dzisiaj spaliłaś podczas ćwiczeń:)

Edyśku niby E.Chodakowska powtarza że waga się nie liczy.

Pchełka wydaje mi się że lepiej wyglądasz z pełniejszymi policzkami
:tak:

U nas nic ciekawego. Młody stara się zasnąć. Dostał wczoraj od mojego kolegi auto na duużych kołach i z nim już na kanapie leży:)
śnieg właśnie zaczął padać ale co z tego jak dziś mrozi a jutro już chyba temp. na plusie ma być.
Ja dalej z tych niećwiczących i nie dietujących ale dołączę do Was już wkrótce. Powoli wbijam się w rytm żeby organizm szoku nie dostał;-)
Wstyd mi bo ja tu najgrubsza powinnam mobilizować resztę do odchudzania a widzę wszystkie działają tylko nie ja:(

 
reklama
jola no co ty, chyba bym musiała z 2 godziny ćwiczyć żeby to spalić ;) A tak godzina ćwiczeń to ile? 400 kcal:confused: Te ciastka miały o wiele więcej:-p
I nie martw sie wrócisz do diety, musisz sobie kopniaka dać po prostu:tak:
 
kurka nie daje se rady z tym diabłem małym :(

Gaja ja tam do mojej każdej aktyswności dodaje pare zer i wychodzi na rowno z pochłonietymi kaloriami! a [po ćwiczeniach to mam wrażenie, że wyrobiłam normę tygodniowa jak nic:-D:-D:-D

edit:
o matko gdzieśta wy się podziały? :no:
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
witam,
mnie wczoraj po południu chwyciła grypa żołądkowa i z dreszczami oraz wymiotami dzień sobie spędziłam:baffled: dziś głowa mnie boli i na nogach stać nie mogę więc Olka chce czy nie chce zostaje w domu:confused2:. Normalnie wstałam i od razu słabo i niedobrze - super po prostu, oby dzieci nie złapało bo dopiero co z jelitówki Maks wyszedł:baffled:
 
Jeste na chwilkę póki mały bajkę oglada. Nie piszę bo chyba dopadło mnie zmęczenie materiału albo niewiem co jeszcze heh diete trzymam w miare ćwiczę czasem ale nie z lenistwa tylko z braku czasu normalnie nie wyrabiam ale za to wychodzę z małym na spacery także jakis ruch jest.
Jak się w miarę ogarne i otrząsnę to wpadne;-)żeby Wam tutaj nie smęcić.
 
Dorka z T. ok wczoraj tłumaczyłam mu w przerwie między wymiotami jakiś plan popraw na angielski bo jak widac nowy kierownik nie umiał tego sam zrobić:baffled: Nie omieszkałam z ironią i przekąsem o tym wspomnieć, no ale sie okazało, że to dziś do Szwecji miało być wysłane a jakby co to zawsze na mojego T. mógłby zwalić winę więc to zrobiłam ale powiedziałam, że ponoć tak perfecto angielski umie i przez tydzień tego nie napisał, przecież to na 3 godzinki roboty:-p
 
reklama
a ja już po ćw i odnowie biol :-D
kupiłam sanki małemu wczoraj, może rzuce go na drzemkę zaraz bo ryczał poł nocy :crazy: i pójdziemy później się wyślizgac, zastanawiam sie tylko jak jaz nim wyjde?????????

Gaja a ta druga sprawa-oferta?? :P
Editek rozbudź się :D ćwiczenia polecam :D jak ja bym chciała, żeby mój bajke oglądnął w skupieniu, nie ma szans!!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry