• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Kółko wzajemnej akceptacji - oby do celu

Hejka. Napadało nam wczoraj śniegu a dziś już się topi :/ nie cierpię takiej pogody. Dobrze że udało nam się wyjść wczoraj na małe białe szaleństwo:) Igor tak się rozbawił że do domu nie chciał wracać:)
Za to nockę mamy zarwaną.Nie wiem czemu budził się Młody co godzinę. Wydaje mi się,że piątki dolne szykują się do wyjścia i to jest przyczyną ale czy na pewno :confused:
Dziewczyny co do diety to ja wrócę wrócę i to od następnego tygodnia niech tylko goście pojadą. Już się źle czuje i po świętach znowu mi opona nad spodniami wisi :(:/

Gaja zdrówka kochana. Ech widzę,że coraz gorzej u Twojego T w robocie:/

Mateuszkowa
no to czekamy na saneczkową sesję:):)

Editku widzę że nie tylko ja mam zmęczenie materiału, a raczej u mnie to chyba zawieszenie:(
 
reklama
Dorka nie wiem co z ta ofertą, okaże sie w trakcie czy zadzwonią.
A mi lepiej już, nie mogłam sobie poleżeć więc jakos się rozruszałam, najważniejsze, że już mnie nie mdli:tak:
 
Witam :-)
Widzę, że nie tylko u mnie brak weny ostatnio. To chyba ta pogoda tak na mnie działa. Bo u nas dalej ponuro i deszczowo. Ale zima do nas idzie w końcu, już doczekać się nie mogę.
Właśnie zjadłam trochę frytek ( no może nie powinnam tego pisać :eek:) i biorę się za zupę na jutro.
A jeszcze przede mną rozbieranie choinki.

Gaja zdrówka życzę.
 
:ninja2:


edit:

Jolek
u nas jeszcze nie topnieje ale coś czuje, że jutro może być wielka powódź a tak fajnie padało od wczoraj.. no szkoda :( z zębami widze, że znowu się zaczyna jak jedne wyjda to drugie wychodzą no nie ma siły na to :/ u nas dramat z 3kami ida , ida i wyjść nie mogą :/ u Ciebie goście jeszcze???? o to nie dziwie się obzarstwu.. ;-) bo jak dietować jak inni jedzą.. a ćwiczysz coś ? zdj wstawiłam na odp wątek ;-)

Gaja może coś Ci zaszkodziło ? oby ta oferta wypaliła :tak: ewidentnie czas na zmiany :tak:

Edysiek
u nas tez szaro :/ nawet śnieg nie jest taki biały tylko szary ;przez to wszystko, i ja ostatnio frytki zjadłam ale to przed dietowaniem się z piekarnika więc sie troche rozgrzeszam ;D a choinki już u mnie od nd nie ma bo mnie szlag trafiał już..
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Mateuszkowa gości dopiero będę mieć od jutra wieczora lub od rana w piątek. Dlatego nie zaczynałam dietowania żeby się nie rozpraszać nie przerywać i nie zaczynać znów od początku.Nie ukrywam że jak teraz zacznę to chcę już to ciągnąć!

Edyśku u nas też buro, po śniegu ani śladu :confused2:

Gaja cieszę się że już lepiej:) Czyżby szykowała się u Was zmiana pracy??
A jak tam remont sypialni??? My w następnym tygodniu planujemy przedpokój zacząć robić.
 
witajcie! czytam was ale jakos brak czasu i weny na pisanie, choroba nas nie opuszcza wiec sie męczymy. Bylismy na pogotowiu z mała kazali podawac wit c i nasivin do noska wiec jakas kpina, dlugo sie nie zastanawialismy i zaraz w poniedzialek bylam z nia u lekarza i okazalo sie ze ma dosyc mocne zapalenie krtani, dostala leki sterydowe i syropek :-(:-(:-( wiec miejmy nadzieje na szybka poprawe, przynajmniej do weekendu bo same imprezy sie szykuja.
W sobote moja mama ma 50te urodziny a w niedziele idziemy na 18stke, nastepny weekend tez urodzinowo imieninowy wiec same pokusy jedzeniowe a co za tym idzie dieta troche bedzie szwankowac, ale oczywiscie zjem w umiarze, nie bede sie obżerać bo mam juz 2 kg mniej
 
witam,
olisia gratuluję 2 kg :)
U nas wieje i leje aż sie nic nie chce:(. Kiedy ta cholerna pogoda sie poprawi bo ja w domu już wariuje pomału:dry:.

Kurcze była za wodę i znów podwyżka jedyne 2 zł na kubiku:baffled: No ja pierdykam rachunki z roku na rok wyższe a pensja taka sama albo niższa i jak tu żyć?
 
hej laski
jestem podłamana po tyg skakania mam chyba z 0,5 kg na plusie no dramat jakiś ( co prawda nie zważyłam się w dniu kiedy zaczęłam ale założyłam wage, która była od jakiegoś czasu :/ przeciez nie możliwe, że było wiecej.. a może??? ) z cm to wydaje mi się, że udo jest minimalny postęp ale to minimalny a reszta leży i kwiczy i już nawet nie pisze ile mam w pasie bo to się idzie załamać
od dzisiaj ruszam z weiderem, mam nadzieje , że mi się nie odwidzi -_-

Olisia zdrówka dla małej no co za lekarze jeszcze by dziecko załatwili :angry: super ze spadkiem wagi:tak:
Gaja u nas tez podwyżka była bo po co! ale coś tam staniało i jest na równi z paroma złotówkami na+ do dopłaty :/ u mnie dzisiaj sypie od rana ale się nie wybieram! chyba, że pod wieczór z P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry