jeszcze schodzi po porodzie???

oj, coś mi się wierzyć nie chce...tak do końca to nie wiem co znaczy ten śluz, ale jak Lilek miał zielone kupy to każdy przestrzegał żeby obserwować czy tylko ze śluzem lub z krwią nie są więc to zapewne nic dobrego...
jeżeli chodzi o kąpiele podobno dzieci nie lubią jak je się wkłada od razu całe na plecki do wanienki, powinno się zanużyć najpierw stupki i rączki, potem girki, brzuszek no i na końcu plecki, więc zwróćcie uwagę jak wkładacie dzieciaczki...
a jeśli chodzi o zamaczanie uszu...właściwie to dlaczego ich nie można moczyć???przyznam się że już nie raz nalało się tam Lili wody /tak, tak...przez moją nieuwagę/ale na szczęscie nic jej nie było.ale jakie mogą być konsekwencje???
Lucyann trzymaj się dzielna mamusiu...oj masz się z tymi swoimi szkrabami.
ja jak tylko zauważe choć najdrobniejszy objaw infekcji to od razu podaję Lili L52 i witaminę c i na razie odpukać nic jej nie jest.teraz też jak mój mąż jest chory i Lilek zrobił znów zieloną kupę to od razu parę serii i jest ok.ale to działą tylko na samym początku infekcji bo jak już się rozwinie zazwyczaj homeopatia nie pomaga.życzę zdrówka.