Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Czesia,
my obydwoje mielismy obiekcje...ale jak czytam takie historie jak twoja,to mi sie mozgownica ustawia znowu na wlasciwym miejscu i wiem po co chce to zrobic,dzieki kochana![]()
kate, no niektorzy to krytykuja, dla mnie i jedno i drugie jest ok. Zalezy kto jak do tego podchodzi, jak z jednym, albo drugim bedzie sie czul.
Co do opowiadania dziecku, ze jest z KD to ja tez nie wiem po co, ale chodzilo mi o sytuacje z tym aktem urodzenia, bo teraz weszlo to, ze jest to zawarte tak? I jest informacja o dawczyni/dawcy? No bo tak czy siak sie dowie czy mu sie powie czy kiedys jako dorosly. Tak samo jak przy adopcji.
Czesia, brak slow do tesciowki... moja to skarb chyba jednak..
Annemarie, urzekła mnie historia poczęcia Janaale numer!
ja od dzis do niedzieli mam zajecia na uczelni,a w piatek egzamin, więc się bedę delikatnie eksploatować. po zajeciach wpadłam do lekarki po recepty, tzn, do rejestracji, ale udało mi sie z gin pogadać o lekach i wizyciei tak oto 4 lutego mam wizytę - lekarka nie miała mnie gdzie wcisnąć i specjalnie dla mnie przyjdzie na 7.00, mimo że zaczyna o 7.30
)
No jak nie swinie to dramaty z ciaza w tle,u mnie nie moze byc normalnie![]()