• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jak masz możliwość lec jutro na betę! Będzie już ładna. Na początku są bladziutkie kreseczki ;))))) Ale się cieszę; )))
Jeszcze mężowi nie powiedziałam, bo on jest zły o te sikacze ;).... Ze ciagle je robię... Ale pierwszy raz widzę cokolwiek... Boje sie bety i miny pani laborantki, która za każdym razem podaje mi kartkę z wynikami i mówi "bardzo mi przykro" :((.... Czuje sie jak we śnie
 
Iga jak już będę mogła jest to upiekę sobie i zjem całą blachę na raz. :) UWIELBIAM SERNIK

Coś czuję, że mnie jutro zostawią w szpitalu bo jak tylko wstałam się wykąpać i przygotować sobie rzeczy na ewentualny pobyt w szpitalu to mi brzuch twardnial. Wolałam to sama zrobić bo mój mąż nigdy niczego nie może znaleźć nawet jak mu to zlakalizuje co do centymetra a jak coś stoi w drogim rzędzie to właściwie nie istnieje nie wiem czy wasi też tak mają?
Chyba każdy facet tak ma ;)... Mój przynajmniej zawsze sie pyta gdzie cos jest ;)
 
Jeszcze mężowi nie powiedziałam, bo on jest zły o te sikacze ;).... Ze ciagle je robię... Ale pierwszy raz widzę cokolwiek... Boje sie bety i miny pani laborantki, która za każdym razem podaje mi kartkę z wynikami i mówi "bardzo mi przykro" :((.... Czuje sie jak we śnie
Kochaniutka teraz zobaczysz Panią z pięknym uśmiechem. I powie moje gratulacje. Ja bym poleciała jutro na betę. I nie smuć sie moja droga teraz to już będzie dla was szczęśliwy czas ;) zrób jeszcze rano sobie sikacze zobaczysz że będzie już mocniejsza.
 
Marluna,Bety,Ewa651,Onadlaniego,Carola. Gdzie sie podziewacie,wylazic z krzakow.Nasze forum jest jak przysiega malzenska:w zdrowiu i w chorobie na dobre i zle dni:):):):)
Ja sie przyznaje bez bicia ze ciagle was podgladam, ale nie odzywan sie bo po ostatniej wizycie w klinice i podejrzeniu pustego jaja moj optzmizm znajduje sie w piwnicy i nie chce zasmiecac waszej dyskusji swoimi czarnymi myslami.
Dziewczyny potrzebuje porady z zewnatrz po ostatnim roku staran, a pomiedzy laparotomia, woda w plucach,pustym jajaem, teraz podejsciem do in vitro prawdopodobnie nie bedzie tez sukcesu mysle bardzo powaznie nad zrezygmowaniem z pracy.Pracuje w domu starcow a tu jest niewyobrazalny mlyn nietylko fizyczny ale psychiczny, czuje ze potrzebuje zlapac oddech, tydzien, dwa urlopu czy chorobowego niczego nie zalatwi.Maz jest raczej na nie w kazdym razie nie czyje w tej kwestii jego wsparcia, a ja jestem totalnie rozjechana psychicznie, nadmienie ze mieszkam w Szwajcarii, chcialabym pobyc w Pl. by odrzyc wsrod swoich.Jakis wewnetrzny podszept podpowiada by sie wycofac, maz sie zlosci bo uciekam przed zyciem wedlug niego, prosze moze ktoras w was mola by mi cos doradzic na chlodno, przeciez wszystkie borykamy sie z tymi samym problemem od lat?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry