reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ewa przykro mi bardzo. Ale najważniejsze że ciąża bezpieczna i jesteś pod fachową opieką. Oby lekarze jak najwcześniej znaleźli sposob na rozwiązanie problemu. Trzymaj się.

Wczoraj miałam wizytę i lekarz zaproponował mi psychologa. Stres i nerwy pozerają mnie doszczętnie. Dziś mój 32 dc i nic, zero @. Lekarz dał luteine podjezykowo na 10 dni i po przerwaniu powinna się wstrętna @ pojawić. Cały mój plan znów wziął w łeb i kolejny miesiąc spóźnienia. Rycze codziennie. Mój mąż powoli traci cierpliwość... Pytanie: czy którejś z Was po luteinie przyszedł wcześniej @ tzn juz w trakcie jej brania ?
 
Kochane przepraszam wiec tak
Usg mam na 8 marca na 9, to będzie 11 tydzień.
Od tyg niestety jestem w szpitalu trafiłam z bólami w prawym boku. Z dzidzi podobno wszystko ok. Wczoraj przenieśli mnie na oddział gastryczny. Szukają i szukają przyczyny. A ja dalej sie mecze nie dość ze z bólu to też bez męża. Podejrzewają gastryczne problemy lub kamienie w woreczku żółciowym. We wtorek usłyszałam że chcą zrobić laparoskopię przez pępek, że niby bezpieczna ale przyszła z innego oddziału ginekolog i nie zgodziła się. I prawdopodobnie do końca ciąży nic mi nie zrobią. Jestem załamana nie mogę cieszyć się upragnioną ciążą tylko ból.
Cały czas do Was zaglądałam ale tu same miłe wieści nie chciałam psuć nastrojów i za Wszystkie Kochane Trzymam Mocne Kciuki.
Pozdrawiam z oddziału 7 north.
Sama nie wiem co robić lekarze nie potrafią uśmierzyć bólu a co dopiero ja nie umiem sobie poradzić. Nie dość że prawy bok to ból cały czas na okres nie ustępuje.
Pozdrawiam miłego dnia.

A jeszcze na domiar złego leżałam we wtorek z dziewczyną, która poroniła w 12 tyg. i była na czyszczeniu masakra.


Ewa bardzo mi przykro. Trzymaj się kochana i odzywaj się. Nie ważne czy masz dobre wieści czy nie chociaż życzę ci żebyś miała same dobre.
 
Iga - nadwagą się zmniejszyła, bo schudłam, ale ciąża spożywcza jest, hehe. Nie mniej jednak liczę na to, że w miarę szybko zorientuje się, że dziecko mnie kopie :D


Na pewno to poczujesz. A co do jedzenia w ciąży to ja jeszcze dzień przed porodem zjadłam 3 batony i poprawiłam ciastkami wiec wiem ze można zjeść.
 
Niestety my zawsze mamy pod górkę. Gdy już wszystko jest ok to znów coś się dzieje. Ale jesteśmy dzielne kobitki i nie poddajemy się, walczymy z całych sił o upragnione szczęście.
Magda ma rację. Po to tu jesteśmy, żeby raz się smucimy, a za chwilę cieszymy z dobrych wiadomości. Każda z nas podniesie na duchu, albo da kopniaka, żeby się nie poddawać :)
Ewa trzymaj się i wierzę, że ten ból minie :)
 
Lecimy Na Wyspy Kanaryjskie - coś zupełnie innego niż zawsze, bo 10 lat nie byliśmy na typowej wycieczce hotelowej. Zawsze sami wszystko załatwiamy, wsiadamy w samochód i jedziemy w mało plażowe miejsca, ale teraz stwierdziliśmy, że bardzo nam się przyda, żeby cały dzień były nielimitowane drinki z palemką, leżak, a obok basen ;)
My po pierwszej porażce wyjechaliśmy do Meksyku zaraz po świętach, bo nie przeżyłabym Sylwestra w gronie moich przyjaciół, których bardzo kocham, ale u kilku dziewczyn juz widać spore brzuszki :/... Zobaczysz! Naładujesz baterie i bedzie szyk
 

Załączniki

  • image.jpeg
    image.jpeg
    224,6 KB · Wyświetleń: 79
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry