SuperTo wynik z dzisiejszego sikacza. Jadę na Gardene i do kliniki zrobić test.
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
SuperTo wynik z dzisiejszego sikacza. Jadę na Gardene i do kliniki zrobić test.
Ty masz być tego pewno... Nigdy się tak bety nie bałam jak dziś...Mam nadzieje ze po urlopie pojdzie mi tak samo gladko jak Tobie Onadlaniego!
Biedaku trzymaj sięTrafiłam dziś rano do szpitala z silnym krwawieniem. Dzieci żyją, ale jeden Maluszek się odkleja (?) I nie wiadomo jak to się skończy... Jestem totalnie załamana. Mam leżeć cały czas.
Przepraszam że tak tylko o sobie ale nie mogę się nawet na czytaniu postów skupić![]()
Trzymaj się ! Oby wszystko było ok !Trafiłam dziś rano do szpitala z silnym krwawieniem. Dzieci żyją, ale jeden Maluszek się odkleja (?) I nie wiadomo jak to się skończy... Jestem totalnie załamana. Mam leżeć cały czas.
Przepraszam że tak tylko o sobie ale nie mogę się nawet na czytaniu postów skupić![]()
Nie wiem dlaczego ale ja jestem pewna ze to NASZ rok! Wiem ze do kolejnej wigili zasiade z brzuchem, i nie bedzie to ciaza spozywcza (swoja droga schudlam juz prawie 10kg - wiec do urlopu bede szprycha lol)Ty masz być tego pewno... Nigdy się tak bety nie bałam jak dziś...
Trafiłam dziś rano do szpitala z silnym krwawieniem. Dzieci żyją, ale jeden Maluszek się odkleja (?) I nie wiadomo jak to się skończy... Jestem totalnie załamana. Mam leżeć cały czas.
Przepraszam że tak tylko o sobie ale nie mogę się nawet na czytaniu postów skupić![]()
Dalas mi teraz do mysleniaale cos w tym musi byc , bo zawsze jak czegos bardzo chcialam to sie to spelnialo , wiec moze jednak...
![]()
wiążę ogromną nadzieję mimo wielu wątpliwości , bo na ktorymś forum ktoś mi napisał że zarodek który miałam podany to mercedes w klasie zarodkówKachna, no spokoju być nie moze.... ale wazne, że bedziesz pod opieką lekarzy i nic Maluchom nie będzie zagrażać. trzymajcie się i nie dawajcie!!! jesteś zaprawiona w bojach i teraz udowodnisz po raz kolejny, że dasz radę. Cele wierzgają w brzuchu i będą się trzymać dzielnej mamy! jestem z Tobą
MAdzionga, lekarze stwiedzili krwiak? u mnie krwiak obejmował 2/3 pecherzyka ciazowego i powodował odklejanie kosmówki, ale Maluch dał radę!!! mocno trzymam kciuki za Ciebie i Maleństwa!! lezałam cały czas, tylko toaleta i pryznic co dwa dni i się udało. trzymam kciuki za indentyczna historie u Ciebie! co Ci dali z leków?
ja gdzieś kiedyś przeczytałam "nie czyn z życia dramatu". i za kazdym razem, jak dostawła od życia w twarz, to sobie to przypominałam. i jeszcze jedno "nie masz wpływu na to, co Cię spotka, ale na emocje, które to w Tobie wywoła już tak". Pozytywnie i do przodu!
Onadlaniego, &&&&& za betę! myślę, to formalnośc!!
pisałyście tu o mężach, którzy nic nie zauważają... mój, jak otwiera lodówkę i nie ma czegoś na połce bedącej na wysokosci jego wzroku i to w pierwszym rzedzie, to tego nie matak samo z szukaniem leków w apteczce. ja mówie "pierwsza szuflada, trzecie pudełko po lewej, obok plastrów", "nie ma" słyszę, po czym wstaję, idę i pokazuję paluchem... "oooo, jest" mówi moj odkrywca
ja mam jutro wizytę i lekko schizuję. leżę cały czas, wierzę, ze krwiak się zmiejsza, a MAluch rosnie, ale jakieś irracjonalne strachy w głowie się pojawiają... jednak cały czas się człowiek stresuje...
dobrego dni!!!