Nie no, leki też są refundowane. Duża jest znizka. Jeśli placilabys na 100% to wyszloby ok.3000-4000tysiecy za jedną stymulacjerefundowane do czerwca oczywiście....
Obejrzyj wideo poniżej, aby zobaczyć, jak zainstalować naszą stronę internetową jako aplikację internetową na ekranie domowym.
Notka: Funkcja ta może nie być dostępna w niektórych przeglądarkach.
Nie no, leki też są refundowane. Duża jest znizka. Jeśli placilabys na 100% to wyszloby ok.3000-4000tysiecy za jedną stymulacjerefundowane do czerwca oczywiście....
To tak jak jaJa od 5 tygodnia ciąży wydaje 250zl tygodniowo na leki. Ale tak sobie mówimy z M, ze warto![]()
Święte słowaTo tak jak jaale to cel wart tej inwestycji
bez dwóch zdań!
Leki chyba nie się najdroższe...U mnie w klinice całość komercyjnie( wraz z badaniami krwi itd....) kosztuje coś około 14 tys....Masakra czyli w sumie najdroższe nie jest refundowane. W głowie mi sie to nie mieści, bo byłam PEWNA że refundacja obejmuje WSzYSTKO bez żadnego oprócz
Aniolkowa, u mnie recepta do ostatniej stymulacji to bylo 1300 zl. Chwala,ze mialam krotki protokolMasakra czyli w sumie najdroższe nie jest refundowane. W głowie mi sie to nie mieści, bo byłam PEWNA że refundacja obejmuje WSzYSTKO bez żadnego oprócz
Marzen ale nawet te z refundacji kosztują te 800zl za sam Gonal czyli do to za refundacja?? Szok
To z tą Anglią nie jest tak źle, bo u nas jest dosłownie wszystko
Aniolkowa, jeśli zalapiesz się na pełen refundacje (leki+procedura), to nie jest najgorzej. Ale leki nie są darmowe i w zależności od rodzaju i dawek ceny są różne. Za wszystkie badanie do kwalifikacji trzeba było zapłacić (gameta). Wizyty i leki po transferze płatne. Nam się udało załapać na pełna refundację z właściwie najtanszym (po obnizce) lekiem i nie było źle. Do tego dojazdy, ewentualne noclegi.Dziewczyny ja tu czegos nie rozumiem
Mimo, że macie refundowane in vitro to za leki trzeba płacić??
Ja miałam refundowane wszystko łącznie z progesteronem do 7 tyg ciąży. Nie zapłaciłam ani centa. Można mieć w Polsce refundowane albo in vitro albo leki?? A nie ma refundacji na obie rzeczy??
Ja Gonal brałam w dawcę 225 przez 11 dni i miałam 17 jajeczek w tym 11 sie zapłodniło.
Sham co do transferu to mnie okropnie bolał brzuch a do tego straszny bol jak chciałam sie wysikać. Aż bałam sie do kibelka chodzic taki miałam bol przez kilka dni. A po punkcji super, nawet do pracy chciałam iść tego samego dnia, ale mi lekarz zabronił :-)
No ja mam refundacje na zabieg badania a za leki 22 € zapłaciłam . W Polsce jest de fundacja ileś procent na leki i na niektóre badania a inne trzeba płacić 100 %Dziewczyny ja tu czegos nie rozumiem
Mimo, że macie refundowane in vitro to za leki trzeba płacić??
Ja miałam refundowane wszystko łącznie z progesteronem do 7 tyg ciąży. Nie zapłaciłam ani centa. Można mieć w Polsce refundowane albo in vitro albo leki?? A nie ma refundacji na obie rzeczy??
Ja Gonal brałam w dawcę 225 przez 11 dni i miałam 17 jajeczek w tym 11 sie zapłodniło.
Sham co do transferu to mnie okropnie bolał brzuch a do tego straszny bol jak chciałam sie wysikać. Aż bałam sie do kibelka chodzic taki miałam bol przez kilka dni. A po punkcji super, nawet do pracy chciałam iść tego samego dnia, ale mi lekarz zabronił :-)
My rzekomo też w Programie, a od pierwszej wizyty do dzisiaj zapłaciliśmy blisko 8 tys. (wizyty, leki), nie licząc dojazdów (ok 150 km w jedną stronę) i pojedynczych noclegów...
Ile ta przyjemność kosztuje na komercyjnych warunkach?