reklama

Kto po in vitro?

Ha ha. Jak fo siebie się wchodzi co? :) a ja tam tylko na chwilę miałam wpaść.
U mnie w klinice są dwie osobne siedziby. Do jednej Się Chodzi na wizyty, a drugi punkt Jest zabiegowy. Dzisiaj w zabiegowym wszyscy mi mówili, że nie chcą mnie jyz tam widzieć. Tylko do tego pierwszego mam przychodzić i to w innej sprawie ;)

West ,wiec sama widzisz nie ma innej opcji jak pozytywna beta [emoji6]
 
reklama
U mnie wczoraj przesunął sie transfer o godzinę ,bałam sie ,ze podczas transferu zrobię siusiu ,ledwo co sie powstrzymałam [emoji23]
Ja dzisiaj to przeżyłam. I ta myśl ja, fotel, wziernik nie wytrzymam :D
West mnie tez bolał po transferze kilka godzin ,ale dzisiaj juz ok tylko czasami ćmi .
No właśnie. Nie wiem czy ta nospe łykać. Zapomniałam dr spytać.
 
west, ilka to jest Wasz 2 transfer?
Fakt czas szybko mija, ale jednak już prawie rok sie staramy, rodzinka nic nie wie i sie mega dopytują, natomiast moj m. strasznie chce to wszystko zataic, nawet jak tesciowa ostatnio przyszła to sprawdzał czy leki gdzies nie lezą przypadkiem na wierzchu.......

Wiem cos na ten temat. Mja mama tez nie potrafi trzymac jezyka za zebami i jest strasznie ciekawska i raz jak ja musialam zostawic z dzieckiem u mnie w domu to az sie balam czy przypadkiem gdzies do szafki nie zajrzy gdzie sa dokumenty po ivf. U mnie tescie wiedza ale odkad zaszlam w ciaze nie ma tego tematu i mowilam do M ze jak teraz bedziemy podchodzili do crio to nic im nie bedziemy mowic tylko w razie czego jak sie uda to potem powiemy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry