Raz lepiej raz gorzej. Nudności, goryczkowy posmak w ustach to już codzienność, nadwrażliwość na zapachy ( w szczególności wieczorami jak ja mam ochotę iść spać a sąsiedzi smażą cebule z czymś - masakra dla mojego żołądka), na szczęście nie zwracam. Staram radzić sobie z tą goryczką, jak mnie dopada to ja ją kwaśnymi owocami traktuje i troszkę pomaga.
Do tego jest cały czas obawa czy dzidziunio rośnie, czy dobrze się rozwija, czy będzie dobrze.