reklama

Kto po in vitro?

Chyba mamy lekarzy w tym samym typie moj tez mysli ze wszystko wiem :) i nic nie musi mowic a pozniej sie dziwi
Oj powiem Ci ze byłam dziś wściekła na niego jak mógł .[emoji34][emoji34] i jeszcze mówi to jak Pani mogła nie zadzwonić i mnie nie powiadomić. Kuzwa przecież nic nie mówił tylko ze widzimy się tydzień po becie. Oszołom [emoji34]

Napisane na GT-I9505 w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Kajka o tej nospie to cos mi tam dr wspominał, ale oczywiście człowiek czasami jest tak oszołomiony po transferze, że czasmi nic do niego nie dociera. Natomiast o magnezie nic a nic nie mówił tylko dziewczyny z forum powiedziały o tym i zaczęłam brać przed transferem. Czasami musimy same dopytywać o leki, żeby mieć pewność
 
Weźmiemy 1 choć też bym chciała bliźniaki ale teraz za 1 razem wzięliśmy dwa i nic więc chcemy razem z M wziąść 1 a gdyby się nie udało to mamy jeszcze 1 bądź gdyby się udało w co wierze wrócimy po niego później
 
Oj tam zastrzyki jeszcze da sie przeżyć :)
Ja to schizy miałam jak zaczęłam leki przed transferem mrożaczków brać :) Aż M musiał szybko dzwonić do kliniki, bo miałam wszystkie skutki uboczne od tych leków :D I pamiętam, jak powiedział do babeczki przy telefonie "bo ja już z nia nie moge w domu wytrzymać, takie ma odchyły" :p

Czyli przezyje to tylko moja wyimaginowana wyobraznia ufff
 
reklama
Oj powiem Ci ze byłam dziś wściekła na niego jak mógł .[emoji34][emoji34] i jeszcze mówi to jak Pani mogła nie zadzwonić i mnie nie powiadomić. Kuzwa przecież nic nie mówił tylko ze widzimy się tydzień po becie. Oszołom [emoji34]

Napisane na GT-I9505 w aplikacji Forum BabyBoom
Nie no ja to jak cos mnie niepokoi to dzwonie i wtedy wszystko ladnie tlumaczy a jak siedze na wizycie to nic sie nie odzywa dopiero jak spytam a zeby tak sam od siebie nic
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry