reklama

Kto po in vitro?

reklama
Hej dziewczyny
Ja napewno przy nastepnym transferze zastosuje wszystkie rady, czyli nospa i magnez, ustaliłam tez z moim m. ze w miare mozliwosci bede lezec, choc jakos tego nie widze :/
Gosiu ja mam taki problem z kawa jak Ty z papierosami, wiem, ze nie powinnam az tyle pic, ale jakos nie moge sie powstrzymac ;p jak nie wypije kawy o okreslonej porze to jestem kompletnie nieprzytomna i nie moge funkcjonować normalnie ehh
A mi wlasnie kawa przy tych zastrzykach jakos nie wchodzi zawsze 3- 4 dziennie a teraz 1 z rana i nie wypita do konca i czasami 2 w pracy
 
Katharina, pomysl tak - nowy cykl, nowe możliwości! Na badania i dla siebie :)

Ja w ciąży bardzo rzadko kawę pije, zdarza się, ze raz na tydzień. A zbożowej nie mogę więc tez odpada. A wcześniej musiałam dwie dziennir co najmniej!

Napisane na SM-G530FZ w aplikacji Forum BabyBoom
Ja piję nawet codziennie jedną jak mi się chce. Ale wcześniej zawsze mierze cisnienie czy mogę bo ostatnio mi się coś psuje

Napisane na SM-G531F w aplikacji Forum BabyBoom
 
Gosiu, wiem, że to chyba marne pocieszenie, ale ja palilam do dnia transferu. 30.01 miałam transfer a jeszcze 29 wieczorem jak mąż gdzieś wyszedł to rzuciłam się do okna z papierosem, jak psychol :p
I udało się :)
Ale od lutego nie wzięłam papierosa do ust, mimo że mnie ciągnie jak diabli :D
Trzymajcie kciuki za moje Skarby :)

No pocieszajace to nie jest w tym przypadku ale lekarz wczoraj mi tez powiedzial ze to jeszcze nie jest najgorsza rzecz jaka moglabym robic jak sie m wygadal ze popalam czasami (myslalam ze go udusze )
U mnie jest takze jak mam paczke to pale a jak nie to wogole mi to nie jest potrzebne.
W 100 %rozumiem to twoje wskakiwanie do okna jak tylko maz wyszedl :)

Co nie potwierdza faktu ze musze z tym skonczyc
 
Gosia do do papierosów sama nie pale i nie pochwalam, ale z drugiej strony wiele dziewczyn pali na początku ciązy bo nawet o niej nie widza i jakos nic sie nie dzieje złego, wiec az tak sie tym nie stresuj. Kiedys szłam sobie z przystanku a tam stoi laska w zaawansowanej ciazy i pali fajke- jej partnerem łysy dresik, ona tez w takim "typie", ludzie to okropnie miedzy soba komentowali ale nikt jej nie zwrocił uwagi, a ona byla tak z siebie dumna ze pali ta fajke w ciazy, cos okropnego :/ to jest dopiero patologia :/
 
reklama
Cześć dziewczyny
Wczoraj mnie strasznie dotknęła ta rozmowa, zwłaszcza słowa pewnych osób, którym z całego serca kibicowałam (nie będę pisać kogo, bo jestem pewna, że wiedzą, że o nie chodzi). Jest mi strasznie przykro, bo ja NiGDY nie zapomnę o tym co przeszłam i zawsze byłam tutaj nie tylko po to, żeby sie chwalić, że mnie sie udało, ale przede wszystkim, żeby wesprzeć i poradzić tym, którzy nadal są na etapie starania. W pierwszej chwili chciałam stad odejść, bo poczułam sie strasznie, ale pomyslałam o was - tych ktore zostały i potrzebują wsparcia i nadziei. Będę wiecej korzystać z wątku dla ciezarnych, ale wpadnę co jakis czas poczytać co u was. Nie jestem w stanie ogarnąć kilku na raz (jestem jeszcze na innych), ale w miarę możliwości postaram sie służyć radą. Z całego serca trzymam kciuki za was, bo wiem jak ciężką drogę ja przeszłam i jaką nadzieje dawały mi ciężarówki po in vitro :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry