reklama

Kto po in vitro?

Temat na forum 'Ciąża po in vitro, inseminacji' rozpoczęty przez Yanka, 22 Maj 2009.

  1. BeataWarszawa

    BeataWarszawa Fanka BB :)

    Hej,ja na pierwszym badaniu progesteronu po udanym transferze,miałam wynik ok 150.
    Nie bierzesz luteiny lub lutinus?

    Napisane na SM-G920F w aplikacji Forum BabyBoom
     
  2. ewelin85

    ewelin85 Fanka BB :)

    Rustynka
    Miałaś może jakiś pakiet
     
  3. reklama
  4. BeataWarszawa

    BeataWarszawa Fanka BB :)

    Mnie prowadziła dr Obuchowska ;)
    Pierwsze podejście u niej i udane :)
    Chociaż dość specyficzna i nie każdemu pasuje :)
    O Zygler słyszałam bardzo dobre opinie,jeszcze na pewno Zamora.

    Napisane na SM-G920F w aplikacji Forum BabyBoom
     
  5. Koniczyna82

    Koniczyna82 Fanka BB :)

    W miesiąc to za dużo się nie zmieniło. To trochę się nie dziwię, że mąż chciał na razie przystopować. Bo czy ja dobrze rozumiem - nie udawało wam się naturalnie jakiś czas, maż zrobił badanie nasienia, jeden miesiąc po (za wcześnie) powtórzył badanie i to pewnie podstawowe po łykaniu magnezu. Ty 24 lata i bez problemów żadnych i od razu wam z miejsca zalecili in vitro? Nie było nic, ze proszę się posuplementowac, zmienić tryb życia i dietę, nie trzymać laptopa na kolanach i nie nosić obcisłych gaci, nie korzystać z sauny i ciepłych kompieli, zrobi pan podstawowe badania urologiczne i wróci za 3 miesiące czy jest poprawa? Szczerze dla mnie trochę naciąganie.

    Maż jadł fertilmena, witaminę E , wit c, czasem inne firmy w których sa te same składniki. Potem lekarz zalecił mu apopentox (na receptę) na poprawienie krążenia. A dopiero po 3 weryfikacjach co 3 miesiące jak zaczęły parametry siadać stwierdził, ze nie ma co liczyć na większa poprawę. I szczerze mówiąc gdyby nie mój wiek, nasze przejścia i to, ze wiosna wyszła mi zła cytologia i trzeba było wyciąć kawałek szyjki macicy - jest juz ok ale troche się boje, ze prędzej czy później coś onkologicznego przylatuje mi w trzonie macicy i trzeba ja będzie usunąć to byśmy jeszcze poprobowali dalej. No ale wystraszyły mnie szpitale, ja juz mam za sobą inne przygody z nowotworem, nie ginekologiczne ale trzeba było o pare lat prokreację przełożyć.

    Tak czy inaczej wysłała bym meża na badania urologiczne i to usg jajek tak poprodukcyjnym przegladowo, dla jego zdrowia. I uparła bym się na IMSI skoro tak cię pociągnęli z tym in vitro bez poczekania na jakikolwiek efekt suplementacji. Jak by nosem kręcili to bym zagroziła ze rezygnuję i koniec kropka.
    Chromatyny tez nie sprawdzali? Stopnia fragmentacji znaczy.


    PGS, 5 zdrowych blasteczek na mnie czeka, od stycznia pierwsze crio :)
     
  6. Niniuś

    Niniuś Zaciekawiona BB

    Biorę od dnia punkcji luteine dopochwowo 3x1 i duphaston 3x1
     
  7. Maryn123

    Maryn123 Aktywna w BB

    Kochana jaką masz mutację mthfr? Jaka stosujesz suplementację?


    Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
     
  8. Maryn123

    Maryn123 Aktywna w BB

    Podczytuje Was Kochane cały czas. Trzymam mocno kciuki i czerpie dużo dużo wiedzy z Waszych dyskusji. Sama mocno przeżywam i mam dużo wahań. Między innymi właśnie przez wykrytą u mnie mutację MTHFR. Tyle się o tym naczytałam - i ja i mąż - że czasami się zastanawiamy czy nie odpuścić i żyć tak jak jest. To egoistyczne na maksa, ale boimy się, że dzieciątko może być chore. Dodatkowo jestem nosicielką jeszcze jednej choroby genetycznej i mam 50% szans, że nie przekaże jej dzidziusiowi ... póki co czekam na swoją pierwszą wizytę i mam mieszane uczucia. Zobaczymy co powie lekarz :( ogólnie bliżej mi do rezygnacji niż nadziei :(


    Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
     
  9. BeataWarszawa

    BeataWarszawa Fanka BB :)

    Ja miałam dość wysoki progesteron :) Ja brałam progesteron 300 na dobe,więc trochę mnie faszerowali :)
    Zależy który dpt jesteś itd.
    Jak masz udany transfer to tak z tego co pokazują normy progesteron powinien być od 20 w górę.
    Ale to na spokojnie zobaczysz co jutro powie Ci lekarz.

    Napisane na SM-G920F w aplikacji Forum BabyBoom
     
  10. reklama
  11. Koniczyna82

    Koniczyna82 Fanka BB :)

    Gratuluję widoków :)

    Mój emek był pod opieką andrologiczną od 2 lat, z czego tak bardziej ciagle i konkretnie ponad pół roku. Jajka prześwietlano mu co roku i prześwietlać będzie do końca żywota swego oraz spotkania z urologem odbywać. Czy się nam in vitro uda czy nie, po prostu trzeba to robić profilaktycznie, my babeczki piersi badamy, cytologię robimy.

    Fragmentację chromatyny badaliśmy, kariotyp tez, raz zaszłam w ciąże ale jak pisałam była z ZD (trisomia prosta nie związana ani troche z plemnikowymi sprawami męża. Przypadek). Generalnie to przez te 2 lata odkąd maż dostał wyniki nasienia pierwsze to mało było czasu na staranie bo po 2 miesiącach byłam w ciazy (podobno mega fart, miał nasienie w zwykłym badaniu i po 2 tygodniach z MSOME 0%), a potem dopiero po ponad pół roku zaczęliśmy w ogóle myślec o staraniu znowu. No i postaraliśmy się cykl czy dwa (akurat wtedy też miał 0%) i wyszła mi beznadziejna cytologia. Półtora miesiąca czekania na Histeroskopię, potem zabieg, potem gojenie i uciekło kolejne pół roku (kiedy on właśnie miał świetne wyniki ;)) Potem zaczęły mu parametry znowu spadać. A wczesniej tez za dużo się nastaralismy, jak miałam 28 lat i właśnie zaczynaliśmy o dziecku myślec przytrafił mi się czerniak. Udało mi się wykaraskać z tego na 4 łapy ale ńie wolno mi było zachodzić w ciąże kilka lat Ot na wszelki wypadek jak by cholerstwo wróciło. Zdecydowaliśmy się nie czekać i próbować in vitro bo po prostu nie mamy juz siły ani czasu. Od lat z jakiegoś powodu nie mogę się starać i po prostu nie dam juz rady zdać się na los zwłaszcza przy wynikach męża.


    PGS, 5 zdrowych blasteczek na mnie czeka, od stycznia pierwsze crio :)
     
  12. Koniczyna82

    Koniczyna82 Fanka BB :)

    Tzn. Cynk, selen i magnez to on tez brał w tym fertilmenie.


    PGS, 5 zdrowych blasteczek na mnie czeka, od stycznia pierwsze crio :)
     

Poleć forum