reklama

Kto po in vitro?

reklama
no nic właśnie, pytałam czy oś zabrać, kazali nie używać kosmetyków i tyle, łyk wody z rana nie zaszkodzi chyba, chociaż tak żeby usta zwilżyć.
Nie powinno sie pic do ok 6h przed zabiegiem. Przede mna miala miec punkcje dziewczyna, ktora pila rano i zostala przesunieta na koniec kolejki a anestezjolog i tak nie byl zadowolony, bo za wczesnie.

Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
 
Niestety dziewczyny My w końcu przegraliśmy tę nierówna walkę [emoji17] kropek nic nie urósł i nie było tetna. Smutno chociaż wydaje mi sie,ze ostatnim razem było gorzej, teraz sie jakos trzymam.


I IVF Invimed Wro,11.16-punkcja,Hiperka,21.01.17 crio
Przykro mi Pixie_Dixie po tych wszystkich zawirowaniach i stresie byłam pewna, że będzie happy end. [emoji22] Obie nie miałyśmy szczęścia, pojawiło się na chwilę i zniknęło. Walcz słońce! Jesteś o krok bliżej od spełnienia marzeń. [emoji173]

38 lat, AMH <0.5 , I IVF pazdziernik, brak zarodkow. II IVF 2 zar podane , transfer 25.01-wczesne poronienie, 2 blastki czekaja
 
Ja tylko rano wzięłam mini łyczka i nic więcej perfum nie używałam bo mi tak smierdzialy dopiero dobre zapachy wróciły jak dostałam @ nawet moje kochane perfumy mi smierdzialy
Z tymi perfumami też tak mam ostatnio, kupuję kolejny flakon innych żeby odnaleźć spokojniejszą nutę,i wszystko stoi a kolejne zamówiłam w tajemnicy przed M,zawsze uwielbiałam perfumy, kremy,balsamy,olejki mocno zapachowe, a teraz wszystko mnie drażni,to chyba efekt tej burzy hormonów
 
reklama
Witam was dziewczyny. troche mnie tu nie bylo. pisalam na przelomnie pazdziernika listopada o pierwszym podejsciu do in vitro... nie udanym... zero mrozaczkow... troche sie podlamalam wiecie czlowiek sie nastawia ze to juz a tu rozczarowanie. ale jakos sie zebralam w sobie i przystapilismy do 2 proby. Tym razem dostalam zastrzyki najmocniejsze i to podwojna dawka co bardzo zle znioslam wszystkie skutki uboczne mnie dotknely ale coz czego sie nie robi by wkoncu miec upragnione dzieciatko :) jutro mam pobierane komorki lekarz powiedzial ze tym razem jest o wiele lepiej ze mam ich znacznie wiecej i nawet z lewego jajnika sie pokazaly gdzie wczesniej nie bylo na nim nic. Teraz podchodze do tego wszystkiego z wiekszym luzem bez zamartwiania sie i codziennie powtarzam sobie ze przeciez kiedys musi sie udac :) Trzymam za kazda z was mocno kciuki i wierze w to ze nam sie uda :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry