reklama

Kto po in vitro?

Witam wszystkich. jestem 11 dni po transferze jutro mam test w szpitalu. Zaczęłam plamic nie mocno.krew widzę jak robię siusiu i używam papier toaletowy. Cholernie się boję. Czy mam panikowacc?
No w końcu tu :)

Na pewno nie panikować!! Panika nie pomoże, a może zaszkodzić ( wiem, że łatwo się mówi).
Wiem już, że miałaś pojedynczy zarodek podany i że to buł świeży transfer i... bierzesz 3 razy dziennie dupka.

Dziewczyny macie jakieś pomysły? Mnie nie przychodzi nic do głowy niż późne implementacyjne/ krwiaczek?
 
reklama
Dziewczynki mamy 7 zarodków z tego jeden 4AA ale reszta też dobra. 3 do mrozenia napewno a trzy jeszcze do jutra na obserwacje zostawili. Leżę teraz pod kroplowka rozkurczowa i za godz transfer jednego mega zarodka :) pierwszy raz mam tak dobry zarodek! Trzymajcie kciuki!

Dziecko jest chodzącym cudem, jedynym, wyjątkowym i niezastąpionym.
— Phil Bosmans
Gratuluje oby wszystko sie powiodlo
 
Witam wszystkich. Jestem 11 dzień po transferze. Dziś dostałam lekkiego plamienia. Krew widzę tylko wtedy kiedy używam papier toaletowy. To już nasze 3 podejście obawiam się, że to powód do paniki.wczesniej też zaczęłam krwawi i było negatywnie
Może na razie jeszcze nie ma co panikować, między 8 a 11 dniem plamienie to może być implantacyjne. Spróbuj się nie martwić jeszcze, wszystko się może zdarzyć :)
Jednak u mnie niestety takie objawy zwiastowały niepowodzenie, jednak plamiłam później 12 dnia.
 
No w końcu tu :)

Na pewno nie panikować!! Panika nie pomoże, a może zaszkodzić ( wiem, że łatwo się mówi).
Wiem już, że miałaś pojedynczy zarodek podany i że to buł świeży transfer i... bierzesz 3 razy dziennie dupka.

Dziewczyny macie jakieś pomysły? Mnie nie przychodzi nic do głowy niż późne implementacyjne/ krwiaczek?
Aż mi już płakać się chce.... Tyle czekania,a tak uważałam na siebie
 
Dhea brałam pare miesięcy, kariotypem nie mieliśmy robionych ani w krakowskiej klinice ani w Katowicach. Brałam różne leki stymulujące juz i zawsze mała ilość komórek za 1 razem 3 z czego sie dwie zapłodniła teraz 4 i żadna sie nie podzielił po dobie niby embriolog każe czekać do jutra jeszcze. Amh 1.11 nie ma jeszcze takiego dramatu. Leki dostawałam w końskich dawkach...fragmentacja dna plemnika tez robione i wszystko ok.... wiem ze można robić i 8 razy ale trzeba te mieć na to pieniądze i sile psychiczna a ja jej juz mam coraz mniej za 3,5 roku walki hormonów i niepowodzeń. Jeszcze jedyny ratunek ponoć novum tam biorą ciężkie przypadki. Ale co oni poradzą jak mam beznadziejne jajka... ponoć estradiol ok 300 był czyli tak jak by na jedna komórkę... zastanawiam sie czemu nie wstrzymali punkcji skoro takie niskie wartości. Jaki miałyście estradiol?

Ja pod koniec stymulacji miałam estradiol prawie 9500 ...


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama
Dhea brałam pare miesięcy, kariotypem nie mieliśmy robionych ani w krakowskiej klinice ani w Katowicach. Brałam różne leki stymulujące juz i zawsze mała ilość komórek za 1 razem 3 z czego sie dwie zapłodniła teraz 4 i żadna sie nie podzielił po dobie niby embriolog każe czekać do jutra jeszcze. Amh 1.11 nie ma jeszcze takiego dramatu. Leki dostawałam w końskich dawkach...fragmentacja dna plemnika tez robione i wszystko ok.... wiem ze można robić i 8 razy ale trzeba te mieć na to pieniądze i sile psychiczna a ja jej juz mam coraz mniej za 3,5 roku walki hormonów i niepowodzeń. Jeszcze jedyny ratunek ponoć novum tam biorą ciężkie przypadki. Ale co oni poradzą jak mam beznadziejne jajka... ponoć estradiol ok 300 był czyli tak jak by na jedna komórkę... zastanawiam sie czemu nie wstrzymali punkcji skoro takie niskie wartości. Jaki miałyście estradiol?

Ja miałam ok 750 a pobrali 3 komórki, z czego 2 były dojrzałe i się zaplodnily ale nie dzieliły się.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry