reklama

Kto po in vitro?

reklama
Dziewczyny znow mnie troche nie bylo pewnie mnie nie kojarzycie - oprócz Aduni i Joko :) - dla przypomnienia 2 ivf nie udane w fertimedica w Wawie. Podejrzewali nam wady genetyczne bo w ostatnim ivf jakies esy floresy wyszy w komorkach i się nie pozapładniały i teraz tak:na wyniki czekalismy 4 tyg. ale jest wszystko ok! :) i teraz sie zastanawiam czy nie powinnam zmienic kliniki skoro 2 razy invitro nie udane?? Jak Wyrobiłyście? To pierwsze pytanie a drugie to powiedźcie porszę czym Was stymulowano? Ja mam 38 lat wiec dostałam elonve, ale tylko 6 pecherzykow mialam a drugim razem menopur 225 ale też tylko 6 sztuk... czy sa jakiem inne mocniejsze leki stymulejace na takie wiekowe babeczki :) ?
Też Cię kojarzę z IUI choć się nie udzielałam, to podczytywałam :) Super, że badania wyszły ok, mam nadzieję, że u Ciebie do trzech razy sztuka się sprawdzi :D Może lepiej zmienic klinikę, nawet dla własnego komfortu psychicznego - no, chyba, że masz jakiegoś super specjalistę, który Cię prowadzi, to możesz się zastanowić, bo nigdy nie wiadomo, na kogo trafisz :D
 
Dziewczyny kochane poradzcie coś. Ja juz panikuje od wczoraj. Był transfer i tak do dwóch godzin pojawiły mi się skurcze macicy chyba i takie Uczucie scisnietego brzucha. Brałam nospe chociaż lekarz nie zalecił ale już mam myśli że to przeszkodzi w zagniezdzeniu a nie wiem czy zostaną mi zarodki do mnożenia bo je obserwują i to wczoraj sprawiło że zamiast się cieszyć to się martwię. Nie wiem czy mam leżeć ciągle czy normalne rzeczy w domu robić jutro już do pracy idę. Jak było u was w tym czasie po transferze?
Spokojnie, mam podobnie tylko lekarz pozwolił mi spokojnie brać nospe.
 
Spokojnie, ja już tyle lat się niecierpliwiłam, że w końcu powiedziałam KONIEC. Co ma być to będzie, czas i tak minie, a teraz warto cieszyć się chwilą. W końcu już niedługo nie będziemy miały za wiele czasu dla siebie jak będziemy siedzieć w pieluchach :D Głową muru nie przebijemy (@Alfistka :D) Nerwy zostawiam na potem, np. w dniu jak mieli do mnie zadzwonić z labo z info ile komórek się zapłodniło albo w dniu bety np z nerwów chyba ze 100 razy odświeżyłam stronę z wynikami :D Ale po co się zamartwiać aż tyle wcześniej. Teraz zajmij głowę czymś innym - zrób sobie maseczkę, poczytaj książkę, napij się lampkę dobrego wina - zapamiętaj te chwile spokoju bo potem będzie Ci takich brakowało :D Nie ma sensu tracić czasu na nerwy, to na pewno nie pomoże!
Hihihiii..., racja @dżoasia racja :D:D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry