reklama

Kto po in vitro?

reklama
A oto i ona
1500443979-aaaaaa.jpeg

A to wszystkie moje pieszczochy.
1500444113-aaaaaa.jpeg
1500444154-aaaaaa.jpeg


Napisane na ALE-L21 w aplikacji Forum BabyBoom
O wow, niezła gromada :-)))
 
Te lata oczekiwania zweryfikowaly i moje poglądy. Zawsze mówiłam ze będę miała jedno dziecko i ani grama więcej, ostatnio nawet przypomniałam sobie sytuację jak z 6 lat temu szłam z mężem (wówczas narzecxonym) na spacer. Na ulicy mieliśmy mężczyznę z blizniakami a ja skomentowalam to (oczywiście tylko do swojego partnera) "za jakie grzechy trafiły się mu bliźniaki?". Potem ślub, starania o dziecko, 4 poronienia naturalnych ciąż. Wizyta w klinice, dwie stymulacje, pgs i decyzja wspólna : celujemy w bliźniaki [emoji1] Ot , taki chichot losu, zmiana priorytetów. Nie żałuję, jestem najszczesliwsza kobietą pod słońcem. Nawet w najtrudniejszych dniach nie śmiem narzekać, bo jakim prawem? Wczoraj obchodzilam urodziny, mąż pytał co chciałabym dostać w prezencie. .... nic, wszystko mam. Jeszcze tylko szczęśliwe rozwiązanie i nie mam więcej marzeń dla siebie.

[emoji127] 28.10.2017
Wzruszył mnie Twój wpis [emoji22] piękne to [emoji4]
 
bardzo się cieszę :) a wypoczywałaś po transferze czy normalnie funkcjonowałaś?

Wypoczywalam i to bardzo, w życiu nie robiłam tak mało rzeczy bo się bałam, leżałam większość dnia z nogami podniesionymi i byłam na diecie bezglutenowej. Ale z tego co dziewczyny piszą u każdej inaczej jedne leżały i nic a inne byly bardzo aktywne i się udało. Niestety nie ma reguly
 
reklama
Melduje ze dwa kropeczki juz pod serduszkiem[emoji173][emoji173]

Evulek o ktorej Ty masz? Trzymam mocno kciuki[emoji11][emoji11][emoji11]
Wczoraj przed blokiem stał czarny czarny kot, chciał przejść mi przez droge, ale sie cofnął. Wracając ze sklepu on nadal tam stal i patrzył na nas, tak jakby sie zastanawial "przyniesc im pecha, czy wystarczajaco są pechowi". Prosze o mocne kciuki za transfer[emoji4]

No to ja dodam ze w niedziele postanowilam pojsc na msze do klasztoru (ogolnie chodze do kosciola w swieta) i wjechalismy na teren klasztoru bo tam jest taki maly parking i dtoge nam przeszla czarna ciezarna kotka[emoji16] ledwo co szla bidulka. To musi byc dobry znak!

Poza tym to ja tez kociara i bez moich dwoch wlochatych pociech nie wyobrazam sobie zycia!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry