reklama

Kto po in vitro?

reklama
Mi pierwszy transfer wykonywał dr Przybycień i byłam posikana ze śmiechu tym co on opowiadał podczas transferu wprowadzając zarodek do macicy:) po tym zdecydowałam że zmieniam lekarza na niego ale niestety za długo się czekało u niego na wizytę
mi pierwszy robił jakubek i brawo on za delikatność - centralnie nic a nic nie czułam i jakby nie tv to bym nie wiedziała że to już :D a teraz zobaczę kto będzie. Ale wsio mi jedno łyknę relanium to se usnę na samolocie :D ja o przybycieniu tu od dziewczyn słyszałam niezbyt dobre opinie no i do niego trzeba jeździć do tarnowa więc nie ma mowy - nie mam jak... niby nie daleko ale to kolejna godzina w plecy u mnie w pracy...
 
A tak w ogóle to ja mam jeszcze pytanie odnośnie jedzenia i picia... Bo jak te zarodki mają w inkubatorze temp 37 stopni i przy naturalsie ta temp też się do tylu podnosi (u nas też po tych dawkach progesteronu) to czy wy pijecie/jecie tylko ciepłe napoje/posiłki? Tak się zastanawiam bo jak piję coś w temp pokojowej lub bym sobie zjadła np loda to bąble nie będą miały jakichś wahań temp?
No chyba sie to zimne w jelitach zagrzeje wiec chyba nie
 
No chyba sie to zimne w jelitach zagrzeje wiec chyba nie
no ale żeby się ogrzało to potrzebna jest energia z tego ciepłego żołądka/jelita... gdzieś raz czytałam że przy staraniach w 2 połowie cyklu powinno jeść się właśnie rozgrzewające potrawy typu zupy gulasze itp i zastanawiałam sie właśnie o co chodziło i tak mi przyszło do głowy czy nie chodziło o wahania temp ciała :P
 
hehe ulotniłam się do pracy i pewnie już za późno na obiad :D ale na jutro polecam łososia pieczonego w trawie cytrynowej (duuużo zdrowych kwasów omega 3), do tego warzywka gotowane, pasta z avocado i soku z limonki i np kasza bulgur (moja ulubiona :D) a na kolację sałatka z orzechami i ciecierzycą (białeczko, kwas foliowy i 0 cholesterolu) i vinegretem
mniam pyyycha :)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry