reklama

Kto po in vitro?

reklama
Stwierdziłam że co ja ich bede oszukiwać że to jest bez sensu powiem jaka jest prawda i na co potrzebuje i ze kredytu brać nie chcemy i ze jak będziemy mieli to oddamy dziękuję dziewczyny ze jesteście ;) zaraz mnie czeka rozmowa jeszcze jedna osoba do lekarz i ja i potem jadę do teściów a ze chcą 10 wnuczka to myślę ze zrozumieją co my przechodzimy to jest ciężki kawałek chleba i trzeba mieć oparcie moi rodzice już dawno wiedza ale nie mają takiej dużej gotówki od ręki aby mi dac i tak pomagają jak mogą a kredyt to dwa razy tyle będę musiała oddać mam nadzieję ze że będzie dobrze a tak sie stresuje jak bym miała mieć egzamin trzymajcie kciuki tak bardzo tego cgce ze ja muszę ich przekonać aby pożyczyli a moze i dadzą ;)
 
Mi też ale o dziwo jakoś się trzymam. Wypłakałam się za wszytskie czasy w zeszłym tygodniu. Boli ale muszę iść do przodu. Przede mną jeszcze max 2 próby. Jak się nie uda to będe mysleć co robić dalej. Może adopcja a może zwiedzanie świata. Porozmawiałam tez na spokojnie z mamą, pierwszy raz widziała mnie nie płaczącą po nieudanym transferze więc nie musze się martwić że jeszcze ona się martwi o mnie. Życie toczy się dalej. Robimy wszystko w upragnionym celu a finał jaki będzie to wie tylko Ten na górze. Ja będę się modlić i leczyć dalej. Musze jeszcze wymaz zrobić czy moje prawdziwki zniknęły...
Bardzo mi przykro.
 
Hej dziewczynki ja już u lekarza czekam na przedłużenie L4 a potem jadę do teściów i stwierdziłam z M ze powiem całą prawdę lepszą prawdą najgorszą niż najmłodsze kłamstwo więc powiem jak jest jak było i co się wydarzyło a mam spoko teściów więc mam nadzieję ze zrozumieją ;)
Sluszna decyzja jeszcze jesli masz fajnych tesciow. Nie dosc ze pomoga finansowo bo nie sadze ze kaza wam oddac kase to wespra na duchu
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry