reklama

Kto po in vitro?

Dzięki Magda za odp ja tez w Invimedzie. Masz rację – każda z nas ma inne siły emocjonalne. Ja chyba porozmawiam w najbliższym czasie z moim M i zastanowimy się co dalej. Chyba odpuszczę, tzn tego bym chciała.
Okres zacznie się jak zacznie się żywa krew. Póki co być może pozostawały te brązy po punkcji i macica się oczyszcza z tego. Dziewczyny, jakie wasze zdanie, miała któraś z was tak??
 
reklama
Musisz tylko się liczyć z tym, że procedura to nie wszystko. Do tego dochodzą leki po transferze (w najtańszej opcji ok 1000zł/miesiąc), i inne "gadżety" jak np metoda zapladniania IMSI jeśli będziecie mieć wskazania, embrioglue, AH - w zależności co Wam będzie potrzeba. Mój drugi transfer z tą nieszczęsną kroplówką wyniósł niewiele mniej niż 10 tys... Zrobiłam dziś podliczenie półtora rocznego leczenia i wyszło mi ponad 48tys... Jakby ktoś dał mi to do ręki to chyba nie wiedziałabym co z tym zrobić... Nawet nie mówię rodzinie o ifv i o tym, że leczenie jest takie drogie bo by mi ćwoki (nie mówię tu o rodzicach, choć oni tez o niczym nie wiedzą) zaczęli zazdrościć, że mam tyle hajsu, zamiast współczuć przeżyć.

Mam podobnie, dlatego tez nie zdecywalam sie mówić rodzicom mojego męża, oni liczą każdy grosz, miedzy sobą rozliczają sie o każda złotówkę będąc małżeństwem. Gdyby sie dowiedzieli ze wydaliśmy już prawie 30 tys na drugie dziecko którego nie mamy to by chyba z butów wyskoczyli.


Napisane na iPhone w aplikacji Forum BabyBoom
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry