Joweg, nigdy nie mierzy się tempki w trakcie brania jakichkolwiek hormonów (zwłaszcza antykoncepcja), wtedy wykresy są całkowicie niewiarygodne, mierzy się tylko w naturalnym cyklu. Pomiary najlepiej robić dowcipnie (albo do d...pnie), ew. pod językiem (mniej wiarygodne). Ja mierzyłam tempkę przez 2 lata i choć nie mam idealnego cyklu (21-22 dni) i nigdy nie byłam w ciąży, to lepiej lub gorzej ale zawsze miałam wzrost temp w II fazie cyklu. Więc nie przejmuj się tym wykresem i najlepiej będzie jak przestaniesz go dalej prowadzić, ew. może za mao progesteronu dostajesz? Ja biorę duphaston 3x1 i luteinę dowcipnie 3x2 od dnia punkcji. Z ciekawości jutro zmierzę sobie tempkę, czy u mnie jest podobnie.