reklama

Kto po in vitro?

reklama
Może on dodatkowo to przeżywa, że to "jego wina". Wiadomo, że tak nie jest, ale jakby mój tak histeryzował przeze mnie to miałabym ochotę sobie żyły podciąć
Spoko... Doszliśmy do etapu że razem się śmiejemy że jesteśmy niedorobieni.. :oo:
Jak mówię że trochę za wolno rosną to się śmieje że to przecież nic dziwnego bo tatuś też się zawsze spóźnia :errr:
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry