reklama

Kto po in vitro?

hej dziewczyny - kolej na mój dramat... mialy byc bliźniaki a wyszła ...... ciąża pozamaciczna! koniec szczescia... wyciete oba jajowody, prawy z zarodkiem, lewy z wodniakami.... trauma... Kolejne podejście za min 3 miechy... nie wiem co z tego teraz wyjdzie .... załamana...
 
reklama
Marcikuk no to cieszę się że nie jestem sama w tych odczuciach, i dosłownie tez takie fazy przechodziłam. Nawt kiedys mojemu M. czytałam forum żeby pokazać że nie tylko ja tak cierpię, płaczę. Zrozumiałam. Wógóle jest dla mnei wielkim wsparciem. Zapomniałam dodac że M ma jeden parametr słaby, wszystkie paramtery książkowe oprócz morfologii, jedyne 10 proc, ale tu w UK oczywiście stwierdzili, że wynik wystarczający na naturalne poczęcie. u mnie hormonki w normie, cykle regularne, jajowody drożne, jedyne co to lekka niedoczynnosć tarczycy. TSH 2,7 obecnie, nigdy nie miałam powyżej 4, więc dla GP jestem okazem zdrowia a w POlsce endokrynolog kazała mi to leczyć i biore sobie tyroxyne wg zaleceń polskiego lekarza. No i osttanio prolaktyna wyszła mi az 40 ale miałam duzo stresu bo zawsze wczesniej miałam okolo 18.

A skierowanie dostalismy do Bourn Hall koło Cambridge, to tam doszło do pierwszego zapłodneinia invitro także jestem pełna nadzieji.

Pozdrawiam i jeszcze raz bardzo dziękuje za przyjęcie.
Elu uwierz że jest wiele ciąż z mrozaczków i Tobie też się uda. Trzymam kciuki, zreszta za każdą z was i gratuluje cudownych ciąż.
 
Zosia - tak nam tez powiedziano ze mamy szanse na ciążę naturalna. Ze mna jest dobrze, emek ma slabe nasienie - liczebność dobra ale cos nie za ruchawe i żywotność słabsza. Trzeba byc dobrej myśli i wierzyć ze sie uda.

Adus - cholewka jasna nie wiem dziewczyno co ci napisać. Cokolwiek napisze nie ułatwi ci przejścia przez to. Tule cie mocno. Bardzo ale to bardzo mi przykro. Jestem z tobą. Totalnie mnie przybiłaś ta wiadomością. Moge sobie tylko wyobrazić co teraz czujesz.
 
Adus - tak mi przykro. Tym bardziej , ze tak sie juz cieszylas ta ciąża i my tez a tu taka przykra niespodzianka . Trzymaj sie kobitko mocno i mam nadzieje, ze następne podejście okaże sie szczęśliwe .
 
zosia a czy my sie nie znamy z innego forum???? bo tak jakos sobie przypomnialam ze byla tam taka zosia ktora miala jutro do cambridge na konsultacje jechac he?
 
Ostatnia edycja:
reklama
adus - az mi serce stanelo jak czytalam Twoj post. Nie moge uwierzyc. Trzymaj sie kochaniutka, przytulam Cie mocno.:-(
To dobrze ze myslisz juz o nowym podejsciu, ;-*
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry