Aduś16
Fanka BB :)
dziękuje kochane - ciesze sie za te którym sie udało, daje mi to nadzieje.. dopiero wrócilam ze szpitala i cale ostatnie 2 dni wyłam. wylalam chyba wszystkie łzy. Nie mam ciąży ani nawet jajowodów! chociaż myśle że to one komplikowały sprawe - jeden straszył wyciekającym wodniakeim a drugi zagnieździł ciąże. Skoro nie mam ich juz to moze będzie łatweij. Mam nadzieje tylko że ich wycięcie nie pogorszy nic w macicy albo jajnikach... chociaż mówi się że do invitro jajowody nie sa wogóle potrzebne, a jak szwankują to wręcz przeszkadzają.. więc może tak miało być. Są tylko potrzebne do naturalnej ciązy a z tym że w naturalna nie zajdę już dawno się pogodziłam... Buziaki. trzymam kciuki za wasze maluchy 
to cale slowotworstwo to wina naszego czolowego kawalarza a raczej jego nieobecnosc i brak dziennej dawki dowcipu. 
A mowilas juz w pracy o ciazy? moze beda w stanie ci zmienic na jakies lzejsze zmiany albo chociaz jakas mniejsza czesc etatu? O ironio ja to mam ful wypas bo moja firma to ma calkiem dobra polityke prorodzinna ale jeszcze nie mialam okazji jej wykorzystac.;-)