reklama

Kto po in vitro?

Ja się czuję jakbym poroniła.... jakbym straciła nie tylko 5 dzieciaków w laboratorium ale tez i te dwa które zabrałam do domu. Pustka straszna...o której nikt nic nie wie i udaje ze nic złego się nie stało a mam ochotę po prostu chwilami płakać ze po prostu straciłam dwa maleństwa. Podejrzewam ze transfer będę miała w przyszłym tygodniu w piątek.. Tym razem już bardziej realnie do tego podchodzę ze małe szanse itp.
No właśnie... każdy transfer zakończony niepowodzeniem zostawia gdzieś tam w środku pustkę... :/ dobra koniec tego zamulania!
marg88 walczymy do końca!!
 
reklama
Ile w Ovum transfer crio? 1200 czy coś się zmieniło? Jakieś jeszcze koszty dochodzą?

Napisane na SM-J710F w aplikacji Forum BabyBoom
Transfer kosztuje teraz 1450 i do tego to podloze czyli 1850. Po Kruszynke jedziemy bez zastanowienia tylko komórki zostają jeszcze. Właśnie rozmawiałam z doktorem ze po jednym leku cały czas wymiotuje wiek kazał mi go odstawić.
 
Jak to m niepotrzebny? A kto będzie Cię wspierał? Kto będzie spełniał Twoje ciążowe zachcianki? Kto będzie przy porodzie? Kto będzie wstawać w nocy do dziecka? Kto będzie przekazywał wartości, uczył jeździć na rowerze, grać w piłkę?
Bycie TATĄ to wspaniała rola i nie ogranicza się do oddania nasienia!!!!!
Masz rację tylko samo in vitro jest trudnym tematem dla faceta a co dopiero mówiąc dawca nasienia.
 
Ja też jak tylko się uda chcę zostać dawczynią. Popieram w 100% Ty będziesz czułą ruchy dziecka, Ty je urodzisz... ja bardziej bym miała problem z dawcą nasienia... Bo wtedy m czuje się niepotrzebny... cała reszta odbywa się bez niego i mnie to przeraża zdecydowanie bardziej niż kd :-(((((

U mnie jest tak samo. Ja z kd problemu bym nie miała ale pewnie z dawcą nasienia mój M tak (kobiety w czasie ciąży mają czas na pokochanie dziecka, mężczyźni są jakby obok...). Ale oczywiście decyzja musi być świadoma i w 100% zaakceptowana przez obydwie strony.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry