reklama

Kto po in vitro?

Hej. To moje pierwsze podejście do invitro, jestem po punkcji czekam na transfer jutro, już wiem że 4 z 6 nie przeżyły. Znajdzie się ktoś kto miał podobnie i się udało mimo wszystko?
Hej!ja tez raz podchodziłam do in vitro w 2015. Mi z 6 przeżyły 3. Po 1transferze piękna córka, 2był teraz we wrześniu ale niestety nie powiodło się. 3transfer tydzień temu i jutro sprawdzam betę.
 
reklama
Są klasy 4A i 6A, z tego co czytałam dobrze rokują:) pracowałyście normalnie po transferze? Ja bym najchętniej leżała i się głaskała po brzuchu ale niestety nie da rady:)
ja bardzo dużo odpoczywalam i nie pracowałam przy 1udanym transferze. Przy drugim niestety nie mialam takiej możliwości i sie nie udało. Teraz po kolejnym "leżę i pachnę" i musi sie udać ;)
 
Są klasy 4A i 6A, z tego co czytałam dobrze rokują:) pracowałyście normalnie po transferze? Ja bym najchętniej leżała i się głaskała po brzuchu ale niestety nie da rady:)
Za pierwszym razem nie, chodziłam normalnie do pracy i sporo pracowałam i niestety się nie udało. Za drugim razem zapytałam dr czy zaleca zwolnienie l4 to powiedział że tak, że zaleca minimum tydzień, więc dużo lezalam.
 
reklama
No właśnie wiem, nie ma tak że jak się leży to się udaje a jak się pracuje to nic z tego. A ja już siedzę w domu od 3 tygodni bo inaczej bym nie dała rady jeździć co chwile do kliniki. Spróbuje pracować mam nadzieje że sobie nie zaszkodzę.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry