reklama

Kto po in vitro?

reklama
reklama
Kochane moje... krew oddana.
Niestety brzuch boli jak na @ :( wiem ze chyba ta beta to formalność .... nie naprawiam się piztywnue. Mąż się bardzo postaral i jeszcze dzisiaj w domu, wiec trochę lżej będzie usłyszeć źle wiadomości. Humor kiepski mam, tylko melisa i hydrokortizina trzyma mnie przy życiu...ciężko mi się oswic z myślą ze moje szczęście trwało 5 dni :( próbuje doszukiwać się przyczyn...lekami byłam obstawiona więc może zarodek przestał się rozwijać :( :( więcej prób nie mamy... to było nasze ostatnie podejście.
Ale pozostaje mi czekać do wizyty wtedy się wszystko wyjaśni :(
Ale za Was wszystkie trzymam wielkie kciuki
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry