reklama

Kto po in vitro?

reklama
Narazie jestem w fazie płaczu zmienianego na złość i frustrację...między czasie obrzarajac się czekolada i wszystkim co słodkie. Mam dość... to wszystko jest niesprawiedliwe. Życie jest niesprawiedliwe...
 
Kochane moje... krew oddana.
Niestety brzuch boli jak na @ :( wiem ze chyba ta beta to formalność .... nie naprawiam się piztywnue. Mąż się bardzo postaral i jeszcze dzisiaj w domu, wiec trochę lżej będzie usłyszeć źle wiadomości. Humor kiepski mam, tylko melisa i hydrokortizina trzyma mnie przy życiu...ciężko mi się oswic z myślą ze moje szczęście trwało 5 dni :( próbuje doszukiwać się przyczyn...lekami byłam obstawiona więc może zarodek przestał się rozwijać :( :( więcej prób nie mamy... to było nasze ostatnie podejście.
Ale pozostaje mi czekać do wizyty wtedy się wszystko wyjaśni :(
Ale za Was wszystkie trzymam wielkie kciuki
Kochana tule mocno, domyslam sie jak Ci ciezko ale jeszcze nic nie jest pewne wytrzymalas caly weekend to wytrzymaj jeszcze do wizyty w nadziei ze bedzie dobrze, jeszcze nie czas na rozpacz... 3mam kciuki caly czas
 
Narazie jestem w fazie płaczu zmienianego na złość i frustrację...między czasie obrzarajac się czekolada i wszystkim co słodkie. Mam dość... to wszystko jest niesprawiedliwe. Życie jest niesprawiedliwe...
Wierzę że wszystko będzie dobrze a jeśli nie z tego co pamiętam twój mąż nie chce dalszego działania ale z tego co wyczytałam tobie trudno będzie się pogodzić że twój synek nie będzie miał rodzeństwa.
Mam nadzieję że nie będzie to potrzebne ale jeśli teraz nic z tego przemyslcie wszystko raz jeszcze.Ja trzymam kciuki
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry