reklama

Kto po in vitro?

reklama
Ciężkie jest to wszystko. Nie wiem czy to z nerwów ale cały drgawki mnie łapią...chyba się jakiejś nerwicy nabawie :(
Musisz siebie teraz obserwowac. Ja mialam podejzenie pozamacicznej, bo beta mialam duza a zarodka nie bylo widac. To byla ciaza naturalna. Lekarka kazala mi natychmiast zglosic sie do szpitala jak zaczne krwawic. Tak tez zrobilam. Zaczelam plamic wieczorem i od razu do szpitala. Zarodek byl w jajowodzie i jakby pekl to nie byloby za ciekawie.
 
@Aguleczka29 To mój zaufany lekarz, który najpierw przez 5 lat starał się bym zaszła w ciążę i który skierował mnie do in vitro, jak już stwierdził, że on mi nie pomoże. Gościu jest naprawdę w porządku, wystawił mi L4 na 2 tygodnie na "ogarnięcie się". Leżałam na tej kozetce, trzymał mnie za rękę, a ja gapilam się bez ruchu w ten cholerny monitor i łzy mi ciekły i tak przemilczeliśmy z 15 minut...
 
@Aguleczka29 To mój zaufany lekarz, który najpierw przez 5 lat starał się bym zaszła w ciążę i który skierował mnie do in vitro, jak już stwierdził, że on mi nie pomoże. Gościu jest naprawdę w porządku, wystawił mi L4 na 2 tygodnie na "ogarnięcie się". Leżałam na tej kozetce, trzymał mnie za rękę, a ja gapilam się bez ruchu w ten cholerny monitor i łzy mi ciekły i tak przemilczeliśmy z 15 minut...
A ja własnie płaczę razem z Tobą.Bardzo mi przykro że Ciebie to spotkało.Trzymaj się kochana
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry