reklama

Kto po in vitro?

@Aguleczka29 To mój zaufany lekarz, który najpierw przez 5 lat starał się bym zaszła w ciążę i który skierował mnie do in vitro, jak już stwierdził, że on mi nie pomoże. Gościu jest naprawdę w porządku, wystawił mi L4 na 2 tygodnie na "ogarnięcie się". Leżałam na tej kozetce, trzymał mnie za rękę, a ja gapilam się bez ruchu w ten cholerny monitor i łzy mi ciekły i tak przemilczeliśmy z 15 minut...
bardzo mi przykro serducho pęka. Trzymaj się i bądź silna.
 
reklama
Nie będzie serduszka, na pierwszym usg był sam pecherzyk, bez ciałka żółtego, bez zarodka, bez serca. Dziś zupełnie identyczny obraz. Wiem, że każda chce dla każdej jak najlepiej, słowa wsparcia też są potrzebne.... Dziękuję.
 
@hoppe322 Nie miałam żadnych objawów, czułam się normalnie, jak przed ciążą, ale byłam bardzo nie spokojna. W piątek Wam pisałam, że boję się, że będzie puste jajo albo ciąża pozamaciczna. Nie wmawiałam sobie tego broń Boże, ale jakoś podświadomie wiedziałam, że coś jest nie tak. Szkoda, że nie weryfikowałam dalej bety, wiem, że to by nic nie zmieniło jeśli chodzi o utrzymanie ciąży, ale już wcześniej bym wiedziała.
 
Nie będzie serduszka, na pierwszym usg był sam pecherzyk, bez ciałka żółtego, bez zarodka, bez serca. Dziś zupełnie identyczny obraz. Wiem, że każda chce dla każdej jak najlepiej, słowa wsparcia też są potrzebne.... Dziękuję.
Życie jest poje...brak słów. I nie ma słów które są w stanie Ciebie pocieszyć. Weź coś na uspokojenie, bo inaczej zwariujesz... ja bez relanium i melusy nie funkcjonuje. W takim przypadkach zastanawiam się gdzie Bóg ??? Gdzie ???My robimy wszystko aby dac dziecku miłość i szczęśliwy dom i spotykają nas takie rzeczy , dlaczego ?? A inni mają dzieci i nie potrafią tego docenić...
 
reklama
@hoppe322 Nie miałam żadnych objawów, czułam się normalnie, jak przed ciążą, ale byłam bardzo nie spokojna. W piątek Wam pisałam, że boję się, że będzie puste jajo albo ciąża pozamaciczna. Nie wmawiałam sobie tego broń Boże, ale jakoś podświadomie wiedziałam, że coś jest nie tak. Szkoda, że nie weryfikowałam dalej bety, wiem, że to by nic nie zmieniło jeśli chodzi o utrzymanie ciąży, ale już wcześniej bym wiedziała.
Wlasnie pamietam jak sie stresowalas w piatek i probowalas do 20:00 sie umowic na usg. Czasami nasze przeczucia nas nie myla niestety :(
Bylas na usg i pecherzyk byl to nie bylo potrzeby badac bety. Nikt nawet nie pomyslam na tym etapie, ze mogloby byc cos nie tak. Achh :(
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry