reklama

Kto po in vitro?

Zosiu tak jest, teraz priorytet dla mnie to obniżyć TSH, będę kontrolować ten "niedobry" hormon, za 2-4 miesięcy muszę rozpocząć kolejną procedurę, bo takie są warunki umowy, mam nadzieję, że zdążę.
Zastrzyki rzeczywiście nic nie bolą bo są to cienkie igiełki :-), teraz tylko trzeba czekać, aby jajniki dobrze pracowały i wyprodukowały dużo, ładnych dojrzałych jajeczek.
 
reklama
memories gratuluje! Trzymam kciuki za Twoje maluchy! Pij duzo wody, a od siebie dodam, jedz jablka :) sok jablkowy podobno nie bardzo, ale wyczytalam gdzies, ze jablka maja cos wspolnego z progesteronem, wiec ja wcinalam 2 dziennie, az do srody, bo juz mi sie troche "przejadly". No i pije sok pomidorowy co 2-3 dni, bo witamin tez ma od groma. Pamietaj, prysznic, a nie kapiele!
 
. Przed transferem wziełam akupunkture i po transferze tez - jesli to ma pomóc to niech pomoze:)
ooo, ciesze sie, ze ktos jest po akupunkturze, opowiedz o tym wiecej, jak to wygladalo, gdzie robilas, ile placilas...no i najwazniejsze jak sie po tym czulas...
ja planuje pojsc na aku przed crio...
zaciskam kciuki kochana za ciebie i twoje malenstwa!! niech trzymaja sie mocno mamusi!:tak:&&&
 
Witajcie kobitki :))))))

Ja dosłownie na sekundę - specjalnie z myślą o Was :))) a szczególnie tych kobitek,które czekają na moje dowcipy ;)))

tak mi się rzuciło na tej stronce,że

memories - jesteś już po transferku :))) No teraz kochana mocno wierzymy (przynajmniej ja :)),że maluchy się u Ciebie rozgoszczą ;))) i zadomowią na 9 owocnych miesięcy :)))

Przychodzi adwokat do swojego klienta w areszcie i mówi, że ma dla niego dwie wiadomości dobra i złą.
- No to wal pan tą złą.
- No niestety ślady krwi znalezione na miejscu zbrodni wskazują, że to jest bezspornie pana krew.
- A ta dobra?
- Cholesterol i cukier w normie.
;)))


Pozdrawiam Was wszystkie :))))
Miłej soboty Kochane!!!
 
Marcikuk - o tym ile jest zapłodnionych wiedziałam ( poinformowali mnie jak dzwonili, żeby ustalić termin), ale wiadomo, że mogły nie przetrwać do transferu. Na szczęście oba przetrwały i teraz jestem już po transferze i czekam cierpliwie relaksując się na wynik testu za 10 dni ( oby tylko nic przed nie przytrafiło się).

Memories 02 - ja już jestem po transferze i jak na razie dobrze się czuję . Miałam dzisiaj o godz. 10.30 umówiony, a tak faktycznie koło 11.00 mi zrobili, myślałam, że pęcherz nie wytrzyma już mi, ale dałam radę. Teraz cierpliwie czekam na wyniki jakie będą za 10 dni z testu hcg. Oby były pozytywne. A Ty ile musisz czekać na zrobienie testu? Masz jakieś szczególne zalecenia po? ( nie licząc lekarstw, zastrzyków, czopków ... i relaksu :)? )

Gieniek mam nadzieję, że z tą szczęśliwą sobotą będą słowa prorocze ;-) Ja jestem cały czas pozytywnie nastawiona, ale jedno co mnie w tym wszystkim stresuje to zastrzyki, które muszę sama sobie dawać w brzuch, ale do piątku tylko jeszcze... więc jakoś dam radę. Nie lubię :no:


Pozdrawiam ciepło życząc wszystkim ekstra soboty :)



 
Witajcie babeczki!
KASKA 31-wstążeczka tylko czerwona i wrednym babom precz od wózka i niech plują trzy razy jak będą chciały zajrzeć hi,hi
MARCIKUK no i co tam mamuśka ruchy są?
MADZIALENAK bardzo żałuję i tulę Cię mocno.
MEMORIES i KINGA 1 wypoczywajcie przyszłe mamusie.Czekam z Wami z niecierpliwością na super wieści! &&&&&&&&&&
KATE 1974 gratuluję!
U mojej koleżaneczki niestety plamienie nie ustaje :((( We wtorek następna wizyta.Ciągnie ją w podbrzuszu i martwi się okrutnie:-(.Dogadzam jej kulinarnie,żeby nie musiała nic robić.Szkoda,że nie mogę nic więcej zrobić :(((
 
marcikuk -dziekuję za wiruski, tak wiem - te weryfikacje robią zdecydowanie za szybko, ale ta pierwsza weryfikacja ma na celu zmiane w ilosciach brania leków idoktorka powiedziała ze ona ciąży nie wykaze, ta druga weryfikacja juz tak:):):):):):)

madzialenak - dziekuję, odpoczywam i pełny relax:):):)

Onlyone - dziękuję za rady, jutro mężulka wysle po soki i po jabłuszka hihih, kazde rady sie przydadzą, dziękuję:):)

miliaa - akupunkturę robili mi w klinice pół godziny przed transferem oraz od razu po transferze. zabieg trwa pół godziny i jest bezbolesny. Ja strasznie boję sie igieł ale jak przezyłam akupunkture i cała stymulację to widac ze az tak strrasznie nie jest ;). Pani doktor nakłuwa tylko okreslone miejsca i igiełki sobie "pracują". Mam nadzieje ze to naprawde wspomoze, działanie akupunktury jest w necie tez bardzo pozytywnie opisana wiec się skusiłam, dla dzidzi wszystko:) jeden zabieg w mojej klinice 100 zł. Dziękuje równiez za kciuki:):)

last time - dziekuję :) ja równiez wierze z całych sił ze babelki pozostaną ze mna na dłużej:):):)


Kinga_1 - ja tez miałam opóżnienie półgodzinne, ale niesamowite przezycie gdy na monitorze bylo widac zarodeczki, które za chwilke miały byc przeniesione do mojego brzuszka:):):) Gienek chyba pisała ze sobotnie transfery sa mega pozytywne wiec musimy wierzyc ze sie uda :):):):) trzymaj sie dzielnie:):) ja tez sie trzymam:) U mnie w klinice robią 3 weryfikacje. Pierwsza w 4dpt, druga w 7tpt i trzecia w 11dpt. Oprócz tego ze mam sie oszczedzac i ni dzwigac i duzo odpoczywac to nie mam szczególnych zalecen, leki mam brac jak dotychczas, czyli luteina dowcipnie i estrofem, folik i ja jeszcze bromergon biorę. Aha jeszcze przez dwa dni rano i wieczoram mam brac relanium, który podobno pomaga w zagniezdzeniu. A jak z tym u Ciebie i jestem ciekawa co za zatrzyki bierzesz?

Igiełka - dziekuję :*) :):)






 
madzialenak-w czasie jednego z badań zdarzyło się nawet 8,90, ale zazwyczaj bylo ok. 4,20-4,40. W połowie maja było 4,40 i była mała szansa, że uda się końcem czerwca rozpocząć przygotowania do kolejnego IVF, jednak w połowie czerwca wynik był już 1,90 i Pani endokrynolog pozwoliła. A leczenie wygląda w moim przypadku następująco. Gdy przyjechałam na 1szą wizytę z wynikiem TSH 4,40 to miałam przez 7 dni brać Euthyrox 25 (wcześniej już brałam 0,5 tabletki euthyrox 25), a potem przez 30 dni euthyrox 50 i następnie badania kontrolne i zadzwonić z wynikiem. Wynik był 1,90. Pojechałam na kolejną wizytę i zwiększyła mi Pani Doktor dawkę do euthyrox75 co 2dzień, a co drugi dzień nadal euthyrox 50, na zmianę. Po transferze mam zażywać euthyrox 75 codziennie. Kontrola co 30 dni. Na pierwszej wizycie miałam jeszcze USG tarczycy-jest ciemniejsza niż powinna, co świadczy o przewlekłym zapaleniu, guzków nie mam. Jednocześnie FT3 i FT4 miałam w normie, ale niestety nie pamiętam wartości.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry