reklama

Kto po in vitro?

reklama
madzialenak - dziekuje, wiec kapiel w jeziorku odpada. a ile dni trzeba lezec? i kiedy mozna normalny tryb zycia juz prowadzic, oszczedzając sie oczywiscie. nie wiem juz sama co mozna jeszcze zrobic:)
 
memories ja dostałam taką rozpiskę co można, czego nie można: od 2 do 4 dni po transferze należy prowadzić oszczędny tryb życia, ale nie należy tego okresu przeleżeć, prowadzić dietę wysokobiałkową, pić 2 litry napojów bez kofeiny
 
Memories znalazłam takie zalecenia na stronie internetowej:

Ogólne zalecenia po transferze:


  • przyjmowanie leków zaleconych przez lekarza
  • oszczędzający tryb życia
  • unikanie gorących kąpieli, sauny, solarium
  • unikanie większego wysiłku fizycznego,
  • nie zalecane jest także „leżenie w łóżku” przez dwa tygodnie
  • powstrzymanie się od współżycia przez co najmniej 14 dni
  • profilaktyczne branie magnezu i kwasu foliowego
  • po 13-14 dniach oznaczenie poziomu βHCG z krwi w przypadku transferu zarodków 2-3 dniowych lub 11-12 dni po podaniu blstocysty
  • w sytuacji ujemnego wyniku i braku miesiączki należy powtórzyć badanie po dwóch dniach.
 
Gienek, Elala cieszę się że książka was zainteresowała, tam jest naprawdę historia nie jednej z nas i kończy się bardzo pozytywnie. też tam jest wspomniane o akupunkturze i o każdym etapie.

Memories mi też mówili żeby o kąpielach nawet wannowych lepiej zapomnieć, ale las, kontak z naturą jak najbardziej. Trzymam kciuki dziewczyny. Mocno mozno

Roxi, musisz nabrać nadzieji i wiary że teraz będzie ten raz kiedy zobaczysz dwie kreseczki, usłyszysz bicie serduszka, i poczujesz pierwsze kopniaki. Roxii trzymam kciukasy &&&& za dobre wieści

Marcikuk, nie martw się, powtarzaj sobie że to jest bardzo ładna ciąża i przeskoczyłaś juz ten magiczny 12 tydzień, także teraz tylko lepiej

Mila trzymam kciuki za Twoją wizytę wtorkową.

Masia jak tam po zastrzykach, ja narazie dobrze, ale to dopiero 3 zastrzyk. Dziewczyny kiedy wy zaczęłyście coś odczuwać, podobno brzuszek troche rośnie podczas stymulacji.

A Polscy siatkarze mają złoto :-):-):-) o jak ja lubie takie dobre wieści.
 
ROXI no niestety stresujemy się a ona najbardziej,jednak w przeciwieństwie do mnie i Ciebie moja przyjaciółka jest niepoprawną optymistką i nie przyjmuje innej opcji,jak ta,że kłopoty są przejściowe.Ale każda wizyta w toalecie nas usztywnia i patrzymy z jaką miną wyjdzie.A te upały u nas jeszcze tak wykańczają.We wtorek ma kolejną wizytę,modlę się żeby serduszko nadal biło.
MEMORIES moja przyjaciółka odpoczywała w klinice po transferze pół godziny,a potem poszli na obiad do knajpki i na zakupy.Następnie 150 km autem do domu.Miała kilka dni urlopu,ale nie leżała tylko odwiedzała koleżanki,rodzinę,gotowała,spacerowała ale nie robiła nic męczącego i się udało,ale w 6-tym tyg.zaczęła plamić i odwarstwiła jej się trochę kosmówka.Przeżywamy to bardzo.Dostała leki,ma się oszczędzać,jest na zwolnieniu i czekamy co dalej.
 
memories mi lekarze mówili żeby po transferze żyć normalnie, absolutnie nie leżeć w łóżku itp. Oczywiscie nie można się przemęczać, podnosić cieżkich rzeczy, brać gorących kąpieli, ale pozaty funkcjonować tak jak codzień. Nawet zalecane jest pracowac, oczywiscie jeżeli praca nie jest ciężka fizycznie. Ja do dnia w którym testowałam byłam na urlopie, ale to dlatego że mam prace fizyczną i nie chciałam ryzykować. Trzymam kciuki będzie dobrze &&&&&&&&&&&&&&:tak:
 
miliaa kochana pytasz o badania przymusowe-ok 12 tyg.robi się badanie prenatalne i wtedy gin.mierzy kości , kresę karkową w kierunku właśnie wad(płaciłam 100zl jak za normalną wizytę- jest też taki test Pappa , ale nie wypowiem sie bo ja go nie robiłam.Potem ok.20tyg.jest badanie połówkowe na którym gin.dokładnie mierzy dzidzię(serducho, mózg, kości itd-za to płaciłam 250zl)No i teraz po 30tyg.miałam USG przesiewowe i gin.znów wymierzył dzidzię tzn.główkę, brzuszek, kości udowe-na tej podstawie dowiedziałam się ile ta moja Lenka waży-troszkę ponad 2kg wyszło(wiadomo,że nie jest to na 100% procent wynik )Nie mniej jednak stwierdził,że będzie duża dzidzia-zobaczymy jak się urodzi:-D

Aha są jeszcze tzw.inwazyjne metody amiopunkcja- ale bardziej stosuje się u kobiet po 35 roku życia-tylko chyba jest 1% możliowści poronienia po tym badaniu.
 
Ostatnia edycja:
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry