reklama

Kto po in vitro?

reklama
ma-mi witaj wśród nas.
lolitka raczej nie ma sensu takie długie wyciszanie, skoro nie dały jej rady ciąża i karmienie piersią. Teraz to walka z czasem, póki aktywny jest jeszcze prawy jajnik. Już kiedyś miałam kurację diphereliną. 2 lata przed ICSI miałam robioną laparoskopię, usunięto ogniska endo, potem pół roku leczenia dipherką. Po pół roku kolejna laparo - brak ognisk endo, 7 miesięcy później ICSi, ciąża, 7 miesięcy karmienia piersią i efekt jaki jest widać.
 
lolitka, masz rację że leczenie dipherką to było wyciszanie, tylko ja nie jestem pewna co lepiej zadziałało samo wyciszanie czy laparoskopowe usunięcie ognisk. Bo idąc tropem leczenia diphereliną, no to chyba lepszym wyciszaczem była ciąża i karmienie piersią a i tak to cholerstwo mnie zżarło. Aby znów się tego pozbyć zapewne potrzebna byłaby laparo, usunięcie ognisk, czyli w moim przypadku całego jajnika, a to mogłoby wpłynąć jeszcze bardziej na moją rezerwę jajnikową, która już teraz jest w stanie krytycznym. Śluzówka w połowie cyklu jest bardzo ładna, torbiele, mięśniaki i inne takie mi się nie robią, więc tak naprawdę na powodzenie in vitro w tej chwili ta endometrioza nie ma wpływu. Wyniki rezerwy nie będą już lepsze, a mogą stać się jeszcze gorsze, więc teraz lepiej się na tym skupić. Rozmawiałam o tym wszystkim z prof i on uważa, że teraz czas gra na moją niekorzyść i trzeba próbować. Jeśli się nie uda, będziemy zastanawiać się nad innymi sposobami.
 
profesor wie lepiej.... ja tylko czytalam o tm dlugim wyciszaniu przy endo i dobrych rezultatach z tym zwiazanych, ale skoro lekarz mowi ze u Ciebie lepiej nie - to pewnie tak jest
 
lolitka nie zrozum mnie źle. Ja wcale nie twierdzę, że takie dłuższe wyciszanie nie byłoby lepsze, ale chyba w tej chwili największym problemem jest rezerwa. No nie wiem, ale komuś ufać trzeba, może z pewnymi zastrzeżeniami, ale jednak. I nie chodzi tu o to, że to profesor - po prostu już się przyzwyczaiłam tak go tytułować - wszyscy tak robią, więc wchodzi w krew ;-)
 
ale ja mowilam powaznie:)
on wie lepiej niz ja.... az tak duzo o endo nie wiem, wiec skoro facet twierdzi ze tak lepiej to trza ufac. jak to mowisz - komus trzeba, a my madrzejsze od niego w tej kwestii nie jestesmy:)
 
Co racja, to racja :) Dziś już śmigam. Mała coś sobie i mi przy okazji rozregulowała dzień, spać poszła dopiero o 14 - normalnie chodzi o 12. Śpi do teraz, a wieczorem pewnie będzie szaleć do późna. Trzeba coś wymyślić żeby ją zmęczyć ;-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry