Ja do kościoła chodzę...mam dziecko i jakieś wartości próbuje mu przekazać. Teraz przestałam się po prostu modlić gdy jestem sama i prosić o drugie dziecko...bo wiem ze w tym mi nie pomożeu mnie podobnie-może nie byłam obrażona,ale jakoś mi się to wszystko kłóciło ze sobą...nie byłam do końca pewna czy kościół to właściwy adres...ale mam mega potrzebę i teraz obiecałam sobie,że pójdę...nie zaszkodzi...
