reklama

Kto po in vitro?

reklama
To strasznie duzo tych ingerencji jak na "tylko" dwa nieudanem
Ale co lekarz to opinia. Moj najchetniej gdzies po trzech nieudanych by cokolwiek badal. Ale udalo sie histero wymusic ;)
Ja się lecze w prywatnej klinice i to wszystko trochę inaczej wygląda tutaj każda porażkę analizuje się osobno , nie ma czegoś takiego ze widocznie tak miało być czy coś , ja mam wszystko co tylko chce tak naprawdę i zawsze jest wszystko po kilka razy konsultowAne ;)
 
Już pisałam wcześniej ból piersi bo bokach, drażliwość brodawek, klucie,skurcze jajników na przemiennie, ciągle zmęczenie i senność

Sorki, jestem taka przydżumiona dzisiaj, że mi się wszystko miesza. No to mam skurcze jajników ! :) to już coś. Chociaż myślę, że lewy to mnie napieprza od niepękniętego pęcherzyka, ale prawy daje nadzieję ;D

Ja się lecze w prywatnej klinice i to wszystko trochę inaczej wygląda tutaj każda porażkę analizuje się osobno , nie ma czegoś takiego ze widocznie tak miało być czy coś , ja mam wszystko co tylko chce tak naprawdę i zawsze jest wszystko po kilka razy konsultowAne ;)

A są państwowe kliniki invitro? W sensie, że chyba wszystkie płacimy za wszystko jak leci ;) i teoretycznie też powinnyśmy mieć co chcemy. Ale kliniki mają swoje prawa... Rozumiem, że Ty po prostu się leczysz w jakiejś bardziej kameralnej?
 
Sorki, jestem taka przydżumiona dzisiaj, że mi się wszystko miesza. No to mam skurcze jajników ! :) to już coś. Chociaż myślę, że lewy to mnie napieprza od niepękniętego pęcherzyka, ale prawy daje nadzieję ;D



A są państwowe kliniki invitro? W sensie, że chyba wszystkie płacimy za wszystko jak leci ;) i teoretycznie też powinnyśmy mieć co chcemy. Ale kliniki mają swoje prawa... Rozumiem, że Ty po prostu się leczysz w jakiejś bardziej kameralnej?
Chyba źle to ujelam , faktycznie wszystkie są prywatne ;)
Chodziło mi o to że to jest bardzo mała klinika , jedna jedyna w Pl, została mi polecona jako jedna z najlepszych w Katowicach ;)
 
ale ty wiesz że u ciebie to kwestia czasu, uszy do góry i kolejna próba. Trzeba próbować, będzie dobrze.

Dziękuję bardzo za te słowa :*

Jestem pewna, że do następnego transferu podejdę bardziej na luzie. W marcu mam urodziny, może będzie prezent...

Ja się lecze w prywatnej klinice i to wszystko trochę inaczej wygląda tutaj każda porażkę analizuje się osobno , nie ma czegoś takiego ze widocznie tak miało być czy coś , ja mam wszystko co tylko chce tak naprawdę i zawsze jest wszystko po kilka razy konsultowAne ;)

Kochana my tu wszystkie się leczymy w prywatnych klinikach ;) tylko u nas to bardziej produkcja taśmowa, przynajmniej u mnie...
 
Sorki, jestem taka przydżumiona dzisiaj, że mi się wszystko miesza. No to mam skurcze jajników ! :) to już coś. Chociaż myślę, że lewy to mnie napieprza od niepękniętego pęcherzyka, ale prawy daje nadzieję ;D



A są państwowe kliniki invitro? W sensie, że chyba wszystkie płacimy za wszystko jak leci ;) i teoretycznie też powinnyśmy mieć co chcemy. Ale kliniki mają swoje prawa... Rozumiem, że Ty po prostu się leczysz w jakiejś bardziej kameralnej?
W porządku rozumiem to teraz trzymam kciuki za ciebie mocno i za całą resztę i żeby mój okruszek lub okruszki były bardzo silne i wytrwale w tej walce o nasze szczęście ;) :D
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry