reklama

Kto po in vitro?

A jak Twoj maz to odebral? Jako dorosly dowiedzial sie o adopcji. Niezle.
Ja zawsze coś podejrzewałam, taka intuicja. Podejrzane było przede wszystkim to, że urodził się w innym mieście niezwiązanym w jakikolwiek sposób z jego rodziną. Tak więc on powiedzmy świadomie poszedł po zupełny akt urodzenia i tam było napisane, że akt został wydany 10 tygodni po jego narodzinach. Poszedł do rodziców i w końcu mu powiedzieli. Szokiem było to, że rodzeństwa jest w sumie czworo. Mój mąż był drugi i jako jedyny został oddany do adopcji. To też był szok dla niego.
Jednak okazało się, że nie wszystko było takie piękne i różowe w przypadku pozostałych dzieci, bo ten pierwszy syn został porzucony również i dziadkowie go wychowywali.
 
reklama
Ja zawsze coś podejrzewałam, taka intuicja. Podejrzane było przede wszystkim to, że urodził się w innym mieście niezwiązanym w jakikolwiek sposób z jego rodziną. Tak więc on powiedzmy świadomie poszedł po zupełny akt urodzenia i tam było napisane, że akt został wydany 10 tygodni po jego narodzinach. Poszedł do rodziców i w końcu mu powiedzieli. Szokiem było to, że rodzeństwa jest w sumie czworo. Mój mąż był drugi i jako jedyny został oddany do adopcji. To też był szok dla niego.
Jednak okazało się, że nie wszystko było takie piękne i różowe w przypadku pozostałych dzieci, bo ten pierwszy syn został porzucony również i dziadkowie go wychowywali.
Szczerze nie mogę sobie przypomnieć choroby genetycznej związanej z dziewczynkami. Poza Hemofilia przez która kiedzys dziewczynki się wykrwawiały przy pierwszych okresach a teraz dostają leki. Generalnie choroby sprzężone z płcią są związane z genem umiejscowionym na chromosomie x. Dlatego jeśli jest to gen recesywny dziewczęta nie chorują, są nosicielkami bo maja po jednym x od każdego z rodzicow. Jeśli jeden allel jest zdrowy dziewczynki nie chorują. A chłopcy jako posiadacze jednego chromosomu x nie maja zapasowego zestawu genów.

Oczywiscie jest możliwość ze istnieje choroba związana właśnie z y ale takiej nie kojarzę. Poza tym dotyczyło by to tez wyłącznie chłopców, nie dziewczynek.
Typowe, znane mi choroby genetyczne związane z płcią powodują choroby/poronienia chłopców właśnie.
 
Ostatnia edycja:
Hej, mi nie podali od razu po punkcji zarodkow, niestety miałam hipersymulacje.
Z 6 zapłodniły się 2 komórki. Transferowana miała oznaczonie 3ab. Transfer miałam w piątej dobie, 5.04. czy czujesz coś u siebie? Jakaś zmianę, coś się dzieje?
Mam ogromną nadzieję że się udało!!!! I strach...
Czyli miałaś podana ładna blastocyste to zwiększa szansę na powodzenie jeśli dotreala do tego stadium. Mi nic nie pozostało do zamrożenia . Czuje się normalnie bez jakiś objawów . Nie wiem czy to dobrze czy źle ...juz jestem weteranka i staram się nie wsluchiwac w organizm. Czasami pobolewa brzuch . Piersi lekko bolą . Ale to nie ma znaczenia ...nie raz nasze objawy są poprzez leki które bierzemy . A u Ciebie które in vitro ? Zostały jakieś zarodki ...? I czy objawy też masz ? Ja zrobię betę jutro już cokolwiek powinna drgnac
 
Cześć, mam takie pytanko, może któraś ma jakąś wiedzę w tym zakresie.
Ostatnio wyszło na jaw, że mój mąż był adoptowany.
Dotarliśmy do rodziny biologicznej i okazało się, że ma 4 braci, z czego jeden brat ma tego samego ojca co on a pozostałych trzech innego ale jednego i tego samego.
Okazało się również, że ten brat, z którym mają wspólnego ojca i matkę właśnie spodziewa się pierwszego dziecka-córki.
I tutaj się nasuwa moje pytanie, czy jest jakaś choroba, czy cokolwiek co powoduje, że kobieta rodzi dzieci tylko jednej płci?
Zastanawia mnie to w kontekście azoospermii u mojego męża i mogłoby rzucić pewne światło na nasze próby in vitro.
Nie mogę znaleźć żadnej informacji na ten temat. Przedstawię również to w klinice. Temat o adopcji wyszedł miesiąc temu, więc nie miałam jeszcze okazji tego skonsultować.
Mój mąż miał robione kariotypy ale może w złym kierunku to poszło.
Wydaje mi się że to nie ma związku raczej taki traf ale lepiej spytaj lekarza bo internet powie ci to co chcesz przeczytać
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry