Mi sie lezka zakrecila po samym przeczytaniu Twojego posta

Bardzo mnie zmotywowalas dziekuje Ci!
Ja sie lecze na razie państwowo, mieszkam za granica (Chorwacja) i tutaj jest w szpitalu do 6 pelnych podejsc invitro calkowicie finansowane. Pozniej jak sie nie udaje to idzie sie do prywatnej, ktora ma ciut lepsze statystyki. Ale w szpitalu tez jest super, jest cudowna atmosfera, swietni lekarze i pielegniarki ktore zachowuja sie jakby chcialy tego dziecka dla ciebie rownie mocno jak ty

Nie czujesz sie jak na tasmie.
A ty gdzie w Pl sie leczylas? Gdzie sa tacy cudotworcy?
Aha i tak, wczoraj zaczelam zastrzyki - Bemfola 225 jeden dziennie i 6 dc mam USG pierwsze.