Kamilka253 - na zwolnieniu byłam od dnia transferu do pozytywnego wyniku (czyli 11 dni). Od dziś wróciłam do pracy.Raczej nic mnie nie boli ale bałam się cały czas czy oby na pewno dobrze jest, że siedzę, a nie leżę na przykład. Strach będzie towarzyszył zapewne do końca.
Gertruth - witaj na forum, tu na pewno znajdziesz wsparcie i otuchę tak jak ja ją znalazłam
KrolowaFal - II krechy są w 100%, a mężowi zafunduj okulary
Tosia30 - myślę, że ja miałam objawy hiperki. Od transferu bolal mnie cały czas brzuch, a najgorzej przy "siusianiu"

, czasem mialam wrecz jakby jakieś skurcze. Trwało to do około 7dpt, później zaczęły mnie boleć piersi i brzuch jak na @ (choć ja nigdy nie odczuwałam żadnego bólu przed @) wtedy zaczęła się tlić we mnie nadzieja, że się udało

no i się udało

P.S. Piłam ok 2 litrów wody dziennie i to chyba pomogło.
Kaska31 - gratulacje
lawendowy_sen - ja biorę Lutinus 3x1 (po 100mg) i w pudełeczku był aplikator, powiem Wam,że to świetna sprawa. szkoda, że do zwykłej luteiny nic takiego nie ma
A teraz mam pytanie do dziewczyn już zaciążonych: czy po pozytywnym wyniku pobolewał Was brzuch ? Bo mnie czasem pobolewa zazwyczaj np. wieczorem jak ide spac albo w dzień tak np. z 5 min. Ja to pobolewanie uważam za dobry znak wręcz martwię się,że może za mało mam tych pobolewań(gdyż wtedy macica się powieksza). A co z bolącymi piersiami ? mnie bolały bardzo ale teraz raczej przestały są jedynie trochę powiększone i boję się,żeby to nie był zły znak. Kolejna betkę robię w piatek.