• Przypominam, że dalej nasza forumowa mama potrzebuje Twojej pomocy 💖 Jeśli możesz wpłacić nawet drobną kwotę, to prosimy zrób to Kliknij

reklama

Kto po in vitro?

Ja bym sie nie zastanawiala nawet. Teraz nawet super pociagiem podrozowac. Po transferze bym ew wykupila gdzieś noc w hotelu
No szczerze mowiac ja tez. Cala nasza procedure, wlacznie z wizytami co drugi dzien na podgladzie wzrostu jajek w trakcie stymulacji, jezdzilismy do kliniki do Warszawy (300km), po punkcji i po obydwu transferach wzielismy tam nocleg i tyle. Jak mus to mus. A ostatnio, gdy jechalam sama pkp, stwierdzilam ze pociagiem jest znacznie wygodniej niz samochodem [emoji5]
 
reklama
No szczerze mowiac ja tez. Cala nasza procedure, wlacznie z wizytami co drugi dzien na podgladzie wzrostu jajek w trakcie stymulacji, jezdzilismy do kliniki do Warszawy (300km), po punkcji i po obydwu transferach wzielismy tam nocleg i tyle. Jak mus to mus. A ostatnio, gdy jechalam sama pkp, stwierdzilam ze pociagiem jest znacznie wygodniej niz samochodem [emoji5]
ja mam do kliniki 10 razy mniej km i i tak jeżdżę pociągiem :) bez korków i z klimą :D
 
Dziewczyny mam pytanie. Czy próbowaliście przelewać zastrzyki z heparyny do zwykłych strzykawek i normalnych igieł ? Bo te od mojego nepoarin podobnie od clexane są tak tempe ze mój brzuch już ich chyba nie akceptuje.:no:
 
Dziewczyny mam pytanie. Czy próbowaliście przelewać zastrzyki z heparyny do zwykłych strzykawek i normalnych igieł ? Bo te od mojego nepoarin podobnie od clexane są tak tempe ze mój brzuch już ich chyba nie akceptuje.:no:

Ja nawet kupiłam strzykawki insulinowe, ale w domu się okazało, że igły w nich są o połowę krótsze i bałam się, że nie zadziała jak trzeba:D Znalazłam swój patent na bicie w brzuch. Z tym że ja odstawiłam w 8tc, teraz jakbym miała dalej brac to bym pewnie codziennie do przychodni jeździła:D:P
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry