Odpoczniesz jak odpuścisz. Jak będziesz w stanie sobie przetłumaczyć, że po urlopie zrelaksowana będziesz mogła podejść do transferu na większym luzie.
Ja staram się, by transfery nie przysłoniły mi normalnego życia i w tym roku, gdy myśleliśmy, że zarodek się nie będzie dzielił dalej to następny transfer wypadał w urlop zagraniczny. Ale powiedziałam sobie, że bez przesady, urlop mi się należy i jadę. Zarodek w końcu ruszył i transfer był wcześniej, więc teraz czekam na wynik. Ale grunt to przekonać samą siebie. Znam te wątpliwości w Twojej głowie i to poczucie straty kolejnego miesiąca, też swoje lata mam niestety :/. Trzymam kciuki za udaną wizytę, urlop i transfer. Przytulam!