reklama

Kto po in vitro?

reklama
Jestem przerażona. Dzisiaj idę do lekarza. Boję się że ten mój urlop wszytko pokrzyżuje. Potrzebuje odpoczynku, poza tym wszystko zapłacone, urlop wzięty. Ale nie chcę tracić miesiąca.
Nie mam doświadczenia w sztucznym cyklu, bo miałam go tylko raz ale dziewczyny zawsze piszą, że daje on pewne pole do manewru z datą transferu. Zresztą nie wiesz jak będzie rosło Twoje endometrium. Tak więc spokojnie, bo możesz to przeciągnąć do nawet za 3 tygodnie. W przypadku cyklu sztucznego momentem istotnym jest włączenie progesteronu, który przesądza o dacie transferu.
 
No właśnie dzisiaj mam 3 dzień cyklu i jak przesune, to będzie kolejny miesiąc w plecy. Nie wiem czy z taką myślą odpoczne

Odpoczniesz jak odpuścisz. Jak będziesz w stanie sobie przetłumaczyć, że po urlopie zrelaksowana będziesz mogła podejść do transferu na większym luzie.
Ja staram się, by transfery nie przysłoniły mi normalnego życia i w tym roku, gdy myśleliśmy, że zarodek się nie będzie dzielił dalej to następny transfer wypadał w urlop zagraniczny. Ale powiedziałam sobie, że bez przesady, urlop mi się należy i jadę. Zarodek w końcu ruszył i transfer był wcześniej, więc teraz czekam na wynik. Ale grunt to przekonać samą siebie. Znam te wątpliwości w Twojej głowie i to poczucie straty kolejnego miesiąca, też swoje lata mam niestety :/. Trzymam kciuki za udaną wizytę, urlop i transfer. Przytulam!
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry