reklama

Kto po in vitro?

reklama
Cześć. Wczoraj moja beta wynosiła już ponad 5000. Dopiero kolejna już lekarka dostrzegła ciąże pozamaciczna. Ból dla mnie niesamowity bo dostrzegalna już była akcja serca. Razem z ciąża musieli usunąć jajowód. Dodatkowo za min pół roku czeka mnie kolejna operacja bo endometrioza zmasakrowala mi macie i pewnie dlatego moje potrójne ivf nie odniosło skutki. Nie robili tego teraz bo byłam nagłym przypadkiem. Pozostaje też pytanie czy dla bezpieczeństwa nie usunąć też drugiego jajowodu. Czy któraś z was żyje bez jajowodu/ów? Ma to jakieś odczuwalne skutki w życiu codziennym, poza tymi związanymi z trudnościami zajścia w ciążę?
Tysiaczku tak mi przykro ze tak to sie skonczylo tule mocno :* :*
 
Ale diagnostyka chyba ma jedne ceny. Ja tez cos kolo 300-400 zl placilam.
Gosiu a z innej beczki. Masz kontakt z Asia? Radzi se jakos dziewczyna?
Nie kontaktowalam sie z nia od dluzszego czasu powiem szczerze ze jak podchodzilam do transferow to chyba moje mysli byly skupione na zajsciu w ciaze i jakos tak kontakt sie urwal a nie chcialam przypadkowo nawet jakby pytala co u mnie urazic jej
 
Laseczki z KrK,tak się sklada,że będziemy z M w Krakowie,co prawda na krótko,bo tylko jakieś służbowe tematy mój M ma do ogarnięcia,ale tak sobie myślę,ze na te słynne :-) lody to byśmy mogli wpaść.Podrzuccie pls namiary jak tam trafić :-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry